Cyc - my jesteśmy już odstawione, poszło bezproblemowo, wytłumaczyłam Adriannie, że mleczka w cycach już nie ma za to jets w butelce, a Ona pokiwała głową na tak i cyce zostały uwolnione. Potem dostawała jeszcze w nocy na śpiocha, bo mnie zalewało i nastąpił koniec cycowania. Cieszę się, że tak długo pociągnęłyśmy.
Mleko - nie powiem, że to bzdura co Pajkaa napisała skoro lekarze się pod tym podpisują, ale nie rozumiem tej teorii dla ogółu. Skoro Sebuś miał nadmiar białka to logiczne, że u niego jest to uzasadnione, ale ja zamierzam Adriannie podawać mleko codziennie zawsze, póki co jako mm, ale potem zupa mleczna, płatki z mlekiem/jogurtem, sami z A. uwielbiamy mleko, dzięki temu zęby mamy zdrowsze. Do tego mamy mleko "prosto od krowy" na co dzień, bo mamy taki dostęp, a to mleko jest zupełnie inne niż w kartonikach i na pewno Ada będzie pić mleko czy w postaci kakao, czy szklanki mleka.
Wiosna - i u nas zagościła, dziś cieplutko i słonecznie, będzie cudowny weekend.
Lea28 - kciuki za wizytę.
Agulek80 - kastracja to nie koniec życia, to tylko czasem a nawet często większy spokój.
EDIT:
Pajkaa - a uzasadnili dlaczego nie powinno pić tego mleka? Inny nabiał tak, a mleka nie? Może im chodziło o zwykle mleko krowie, które jak się podaje takiemu brzdącowi to może zniszczyć nerki. Właśnie rozmawiałam z moją panią pediatrą i powiedziała, że to wszystko zależy od dziecka i każde dziecko należy traktować indywidualnie.