Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Mamuśki - zdrowych dzieciaków i cierpliwości.
Bombusia - no to pękasz z dumy i pękaj
A dla mnie dzisiejszy dzień jest taki - patrzę na Adriannę i moje szczęście jest ogromne, ale tak samo jak rok temu patrzę w niebo i odbieram słoneczne życzenia od mojego Aniołka. Patrzę w niebo i się uśmiecham, ale jednocześnie jak bumerang powraca pytanie - dlaczego nie mogę przytulić dwójki moich dzieci, tylko jedno tulę głęboko w sercu, a drugie do serca...
Cześć Dziewczyny,
wczoraj mój Marcin (z małą pomocą taty) wręczył mi różyczkę :-) a tak się cieszył, że aż serce się radowało :-) niestety nadal mamy marudzenie i płacz z byle powodu. No cóż, dopóki nie wyjdą zęby to tak będzie. Budowa jakoś idzie do przodu. W następnym tyg zacznął szalować strop. Moim zdaniem można szybciej robić ale na szczęście nie płacimy im za dniówki ;-)
inkaa4 kupa w nocniku ma dużo plusów np czysta pupa :-) na razie to nasze wyczucie czasu i obserwacja ale niech się maluchy przyzwyczajają :-)
Marcin nie daje mi pisać, więc kończę. Wybiorę się na spacerek, może będzie spokojniejszy.
Miłego dnia!
I ja się witam.:-)
Mały bez apetytu i marudny, jeden z górnych zębów już mamy teraz czekamy na drugiego...
Miłego dnia:-)
hej Mamuśki
u nas są juz 2 dolne jedynki w koncu i chyba idzie czwórka
Sara jeszcze nie raczkuje i nie wiem czy w ogole bedzie, bo okazuje sie, ze u mnie w rodzinie malo ktore dziecko raczkowalozobaczymy
pozdrowionka!
tylko mleczko z butelki,raczkuje w zastraszajacym tepie,za raczki trzymany uwielbia spacerowac,staje przy wszystkim przy czym sie da i przy czym sie nie da tez
pare upadkow i uderzen mamy juz na koncie
na dworze o ile pogoda pozwala jestesmy od rana do wieczora :-) 
Raczkuje.. wstaje przy czym może ale jeszcze nie chodzi;-)
Mała podrywaczka
od razu zadzwoniłam i rozmawiałam z asystentem kanclerza tej uczelni powiedziałam ze to nieporozumienie ze rezygnowałam bodajze w kwietniu 2008 roku a ona ze niema zadnej rezygnacji!! i ze sami mnie skreslili w listopadzie 2008 ja mowie ze jak to i w ogole! wsciekła byłam.. I chciało mi się płakać.. Ona , ze jedyne co moze mi zaproponowac to ze nie bede płaciła odsetek.. czyli wychodzi do zapłaty jakies 2100zł ja sie nie zgodziłam bo z jakiej racji? Ok moze moja wina tez jest bo nie brałam zadnej kopi nie zrobiłam zadnego ksero tej rezygnacji( wiem głupia byłam) ale co teraz...:-(