kakakarolina
Fanka BB :)
własnie zbieram się załatwić wypis na własne żądanie. Całą noc oka nie zmrużyłam wspołlokatorka chrapie jak parowoz. Ola też nie spi bo ją to budzi. O 6 rano miała pierwszych gosci w ilosci 4 rozchichotanych koleżanek potem cały czas ktos teraz wyszli to zas chrapie. Autentycznie nie słyszałam żeby ktos tak chrapał. Laktacja mi z nerwow siada. Ola dzis pierwszy raz płakała z głodu a cacka nie chciała musiała dostać mm a przecież nie dokarmiam wcześniej. No masakra. A ja temp nie mam od pierwszej dawki antybiotyki badali mnie dziś powiedzieli że wszystko wygląda ok jutro chcieli powtórzyć badania i mnie puścić ale z tą armatą obok oszalejejemy do jutra. Jestem w kontakcie ze swoją gin w razie czego będziemy działac u niej w gabinecie ale myslę że nie będzie potrzeby
Jak bedzie mi sie chcialo to kiedys napisze jeszcze raz.
Nie dopuszczam do sytuacji, że dziecko płacze i ja lecę karmić żeby nie skojarzyło negatywne płaczu z pozytywną czynnością jaką jest karmienie. Tydzień po szpitalu pilnowałam tych co 3 h, bo była malutka, teraz jak jest klocek sama decyduje kiedy je, ale to też zazwyczaj tak wychodzi. Podczas spacery może być dłużej bez jedzenia.