Domi ja mam takie majtki siatkowe 6 sztuk, nawet innych nie mam. Podpasek mam 3 paczki, ale tam na dole jest kiosk/sklep ze wszystkim podobno. Gaziki i sól - dzięki, dokupię.
Kakakarolina a krem na brodawki to jaki? Sudocrem też można? Ale to chyba trzeba zmywać dokładnie przed podaniem cyca?
Z wodą to wiem, bo półtora miesiąca temu przyjaciółka co rano mi sms-a że jak będę do nie jechała to żebym jej wodę kupiła :-) Ale też na zapas nie ma co bo się nie da. Nie wejdę na porodówkę przecież ze zgrzewką 6x1,5 litra ;-)
A co do pępka? Bo podobno jakiś spray się teraz używa, nie spirytus jak kiedyś.
Kakakarolina a krem na brodawki to jaki? Sudocrem też można? Ale to chyba trzeba zmywać dokładnie przed podaniem cyca?
Z wodą to wiem, bo półtora miesiąca temu przyjaciółka co rano mi sms-a że jak będę do nie jechała to żebym jej wodę kupiła :-) Ale też na zapas nie ma co bo się nie da. Nie wejdę na porodówkę przecież ze zgrzewką 6x1,5 litra ;-)
A co do pępka? Bo podobno jakiś spray się teraz używa, nie spirytus jak kiedyś.
Ostatnia edycja:
. Ale to nie tak że nie chce mi się jeść
. Jakaś kurcze niepoukładana jestem przez tego Tymka i jak ma kiepskie dni to po prostu nie mam kiedy zwykłych kanapek zrobić. Zakupy to M robi, nawet co sobotę mam nowy gar rosołku więc na kilka dni starcza :-). Szkoda tylko, że dosłownie za każdym razem, kiedy mi M go przyniesie, Tymek akurat się budzi i tylko patrzę sobie na ten rosół stojący na stole
. Dzisiaj za to najadłam się na cały tydzień chyba. Wstałam przed 9:00 a M po ojcowskiej nocy zdążył już rosół postawić, naleśników na śniadanie narobić, całe śniadanko przygotować...
No ale da się, jak Bąbel śpi ponad 2 godziny… Ale w nocy M złoto nie miał: Tymek po północy prawie 2 godziny usnąć nie chciał. Hehe 
Kurczę takie mam spokojne dziecko a wogóle nie nadążam was nadrabiać, wiedziałam że tak będzie:-( bo niby śpi, jje i długie przerwy ma między karmieniami ale a to pranie, prasowanie i leżę i się na nią patrzę
Przeczytałam teraz opis Twojego porodu i tylko napiszę, że Ci współczuję. Na pocieszenie powiem Ci tylko, że ja dzień porodu miałam też strasznie ciężki, mimo że porodu naturalnego nie przeszłam (choć ponoć ta kolka porównywalna, ale nie wiem), ale już naprawdę niewiele pamiętam z tego