• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Sierpień 2012

Domi ja mam takie majtki siatkowe 6 sztuk, nawet innych nie mam. Podpasek mam 3 paczki, ale tam na dole jest kiosk/sklep ze wszystkim podobno. Gaziki i sól - dzięki, dokupię.

Kakakarolina a krem na brodawki to jaki? Sudocrem też można? Ale to chyba trzeba zmywać dokładnie przed podaniem cyca?

Z wodą to wiem, bo półtora miesiąca temu przyjaciółka co rano mi sms-a że jak będę do nie jechała to żebym jej wodę kupiła :-) Ale też na zapas nie ma co bo się nie da. Nie wejdę na porodówkę przecież ze zgrzewką 6x1,5 litra ;-)

A co do pępka? Bo podobno jakiś spray się teraz używa, nie spirytus jak kiedyś.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Sudokremem to bym nie polecała brodawek smarować...
Ja też polecam majtki siatkowe, bo te co po 6 szt były pakowane, takie z fizeliny czy co to tam, nie oddychały.
woda, duuuużo wody, dobrze, że spakowałam butlę ze smokiem, M dostarczył mm, bo to szpitalne było kiepskie...
Mi się przydały dresowe spodnie i koszulka, bo leżałam długo przed porodem i mogłam iść sobie na ławeczkę przed szpital. Ciepłe skarpety.
 
Cześć dziewczyny sobotnio:) Dziś mija tydzień mojej kruszynki. Wiedziałam że po porodzie czas znacznie przyspieszy. Nawet zegarka nie noszę...
Dziś zaliczyliśmy pierwszy i drugi spacer. Fajnie było - pogoda się poprawiła i mogliśmy pohasać:)

Wiecie co? ja o wczoraj mam takie egzystencjalne przemyślenia - jakoś mam takie poczucie że skończył się ważny etap w moim życiu. Urodziłam drugie dziecko... i to ma być już koniec... Jakoś czuję że zbliżam się nieuchronnie do emerytury, czuję się bardzo stara...
A ja chyba chciałabym mieć jeszcze jedno dziecię ale... za co, kiedy ach...

zylcia a gdzie TY w końcu rodziałaś?

Nataszka - w końcu pojechałam do Polic bo mnie zdenerwowali dwa dni wcześniej w Zdrojach i postanowiłam tam nie jechać.
 
zylcia, co Ty to opowiadasz ;) do emerytury jeszcze Ci chyba daleko ;) głowa do góry, życie jest piękne :)

ja miałam elegancko poodpisywać do południa, zaczęłam pisać, napisałam tylko o zzo i... to by było na tyle... już do kompa nie wróciłam. teraz włączyłam, zjadłam kolację przed ekranem ale padam już na buzię... muszę iść spać. nie doczytałam nawet głównego wątku, znów. za to mam mieszkanie wysprzątane na błysk, wyprane pranie, ugotowaną pyszną zupę i mieliśmy miłą wizytę znajomych :) jutro w planach spacer i odwiedziny u mojej babci. nie wiem czy można tak od razu na godzinkę z noworodkiem wyjść na spacer jak będzie ładnie i ciepło? choć podobno ma padać... no zobaczymy

miłej nocki
 
asia, mala.di, weronkazzz, natasszzka, gosha, czuję się zbesztana za to moje niejedzenie i obiecuję poprawę :-D. Ale to nie tak że nie chce mi się jeść :no:. Jakaś kurcze niepoukładana jestem przez tego Tymka i jak ma kiepskie dni to po prostu nie mam kiedy zwykłych kanapek zrobić. Zakupy to M robi, nawet co sobotę mam nowy gar rosołku więc na kilka dni starcza :-). Szkoda tylko, że dosłownie za każdym razem, kiedy mi M go przyniesie, Tymek akurat się budzi i tylko patrzę sobie na ten rosół stojący na stole :-p. Dzisiaj za to najadłam się na cały tydzień chyba. Wstałam przed 9:00 a M po ojcowskiej nocy zdążył już rosół postawić, naleśników na śniadanie narobić, całe śniadanko przygotować...:baffled: No ale da się, jak Bąbel śpi ponad 2 godziny… Ale w nocy M złoto nie miał: Tymek po północy prawie 2 godziny usnąć nie chciał. Hehe :-D:-D:-D.
Te humory Tymka z przedwczoraj i wczoraj zniknęły razem z upałem i duchotą w pokoju i na zewnątrz. No to już wiem, że jak na prognozie pogody zobaczę znowu tropiki w Krakowie, to życia nie mam…
Dziewczyny, a co z milionką?? Ja trochę nieprzytomna ostatnio jestem, ale chyba nie umknęła mi żadna informacja o niej...?

Ten suwaczek jakoś dziwnie liczy wiek Tymka. Dzisiaj ma skończone 7 tygodni i 4 dni. To skąd suwaczek bierze 1 miesiąc i pełne 3 tygodnie...:eek:




Edit: No kurcze rzeczywiście jestem nieprzytomna...:no: Przecież już milionce gratulowałam Szymka...
 
Ostatnia edycja:
Domi ja mam takie majtki siatkowe 6 sztuk, nawet innych nie mam. Podpasek mam 3 paczki, ale tam na dole jest kiosk/sklep ze wszystkim podobno. Gaziki i sól - dzięki, dokupię.

Kakakarolina a krem na brodawki to jaki? Sudocrem też można? Ale to chyba trzeba zmywać dokładnie przed podaniem cyca?

Z wodą to wiem, bo półtora miesiąca temu przyjaciółka co rano mi sms-a że jak będę do nie jechała to żebym jej wodę kupiła :-) Ale też na zapas nie ma co bo się nie da. Nie wejdę na porodówkę przecież ze zgrzewką 6x1,5 litra ;-)

A co do pępka? Bo podobno jakiś spray się teraz używa, nie spirytus jak kiedyś.

to w sprayu to octanisept
na brodawki najlepsza jest masc medeli purelan czy cos takiego, ale mozna znalezc cos podobnego, bo to drogie dosc, chociaz ja zaszalalam. tubka jest calkiem spora i to na pewno biore ze soba do szpitala. ponoc poranione brodawki jakby co leczy jak zloto. no i sie nie trzeba bawic w zmywanie przed karmieniem ;)
o cholera, w ogole nie mam gazikow i soli fizjologicznej! jutro uzupelniam braki ;)
dzag kasze jaglana jakby co mozesz jedna reka zrobic, ja wystarczy mieszac ;) dobrze ze dzis zdrowo zjadlas, jutro powtorka mam nadzieje ;)
 
Ostatnia edycja:
Mart do poharatanych sutkow to najlepiej bepanten, nie trzeba go zmywac przed karmieniem. Mi akurat tym razem niewiele pomogl bo Olivla to ssak nieziemski. Teraz uzywam Lansinoh HPA LANOLIN, lepszy jak dla mnie, sutki juz zaczynaja sie goic, a strasznie mam poorane,tez nie trzeba zmywac przed karminiem. Ja mm zadnego nie kupilam i butli do teraz nie mam,jakos tak wyszlo i dobrze,bo mogloby kusic zanim nam sie rozhulalo cycowanie. Tak przynajmniej mam mnostwo pokarmu i luzik przy karmieniu:) Ale jesli tylko zaczna sie jakies braki czy cos, to kupie i butle i mm, bo nie uwazam ze to jakas ujma dla matki.
Zylcia teraz to chyba najwazniejszy etap przed toba: wychownie bejbikow na porzadnych ludzi:) No i tu troche zejdzie, wiec moze nadal zegarka nie zakladaj;)
A ja normalnie w oblokach bujam ze szczescia, mam dwojke cudownych dzieci, meza na 6, pomocna mamcie. I zamierzam sie tym napawac ile sie da, bo nie wiadomo kiedy ta sielanka minie;)
 
Olga RaQ mi w szpitalu powiedzieli że na spacer przy ładnej pogodzie to można już na drugi dzień po wyjściu ze szpitala wyjść:tak: Kurczę takie mam spokojne dziecko a wogóle nie nadążam was nadrabiać, wiedziałam że tak będzie:-( bo niby śpi, jje i długie przerwy ma między karmieniami ale a to pranie, prasowanie i leżę i się na nią patrzę :tak: bo się nie mogę napatrzeć :-D nawet nie gotuję bo mama z teściową zapełniły lodówkę :-p a i tak jakoś nie mam czasu tu zajrzeć i trochę mi smutno z tego powodu:-( może jakoś później się ogarnę ;-) narazie opiszę wam swój poród bo jakieś pozytywne opisy też muszą być ;-)
 
reklama
k8libby!! Matko i córko!!:szok: Przeczytałam teraz opis Twojego porodu i tylko napiszę, że Ci współczuję. Na pocieszenie powiem Ci tylko, że ja dzień porodu miałam też strasznie ciężki, mimo że porodu naturalnego nie przeszłam (choć ponoć ta kolka porównywalna, ale nie wiem), ale już naprawdę niewiele pamiętam z tego :tak:. Bardziej wiem, że miałam dość, niż faktycznie pamiętam, że było tak ciężko :-). Niech jeszcze Tymek urośnie i skończą się te początkowe problemy a śmiem podejrzewać, że będę brała pod uwagę posiadanie drugiego dziecka :-D.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry