• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Sierpień 2012

asia, nie chcę położnej, bo nie chcę, żeby mi truła o szczepieniach. Podałam tez specjalnie adres zameldowania a nie zamieszkania, żeby sanepid zgłosił sie do moich rodziców a oni i powiedzą, że za granicą mieszkam. Doradcę laktacyjnego mam ze szkoły rodzenia, więc gdy faktycznie mnie przyciśnie, zgłoszę sie do niej, nie do położnej.
 
reklama
Mi nic położna nie mówiła o szczepieniach, rozmawiałyśmy o nie medycznych aspektach macierzyństwa i nic mi nie narzucała.
No, a jak masz do kogo się zwrócić to zrób to,bo na prawdę taka pomoc na żywo jest nieoceniona.
 
Hej dziewczyny;) ja po malu staram sie wrocic na forum, chociaz ciezko mii idzie w dzien brak czasu, wieczorem odpadam po 21. U nas w sumie wszystko ok ma grzeczna kochana calymi dniami na dworzu jestesmy.
K8 tak jak pisza dziewczyny jak nie zapiszesz do przychodni polozna nie przyjdzie. U mnie byla 4 dni po wyjsciu ze szpitala 15min i poszla.
marcia super ze to nie zadna alergia i nie musisz eliminowac produktow, chociaz ja jestem zdania ze ograniczenia od poczatku karmienia to nie wychodzi na dobre.
Ide dziewczynki bo starszak chce sie pobawic:)
 
Dziewczyny, jak dobrze, że jesteście. Ja wiem, że ostatnimi czasy bardzo często o tym piszę, ale tak czuję. Stanowicie tak dużą grupę wsparcia, że łatwiej z Wami przetrwać nowy, pełen wyzwań czas.

U nas Lila po odwiedzinach miała płaczliwy dzień - wydaje mi się, że od nadmiaru bodźców dziś była pobudzona i niespokojna, długo nie spała, mało ciągnęła z piersi i była bardzo niespokojna. Teraz już śpi którąś godzinę, z czego się cieszę, bo dzięki temu spokojnie zjedliśmy z M obiad, wykąpałam się i mogę napisać parę słów. Jestem dosyć mocno zmęczona, od ponad tygodnia nie spałam twardo jak zwykle potrafiłam. Teraz wszystko w obawie o to, by z małą wszystko było ok. Niesamowite to - instynkt narodził się niemal natychmiast i miłość do małej jest ogromna. Ale zmęczenie też. Mam nadzieję, że z czasem na nowo zacznę się wysypiać. Doskonale więc rozumiem Was - te mamy, które piszą o ciągłym zamartwianiu się o dziecko i zastanawianiu się, czy ma wszystko, czego potrzebuje. I myśleniu, czy się właściwie zaspokaja jego potrzeby. Staram się nie wpadać w paranoję i powoli sięgam do książek, które już kiedyś czytałam, ale teraz widzę, że bez praktyki nic się nie pamięta i cała wiedza uleciała. Dziś pooglądam sobie płyty Zawitkowskiego, który genialnie przebiera, kąpie i obsługuje maluchy :-D W środę po raz pierwszy przychodzi do nas położna. M był dziś zarejestrować Lilę w przychodni. A w czwartek z kolei przyjdzie raz jeszcze położna z lekarką. Mam nadzieję, że te wizyty będą jakoś tak... pomyślne i coś korzystnego nam przyniosą.

Aia głowa do góry. Myślę, że z każdym dniem będzie coraz lepiej. Ja Ciebie bardzo dobrze rozumiem, sama mam wiele myśli odnośnie macierzyństwa, ogromną potrzebę, by zapewnić córeczce wszystko, co najlepsze i mam nadzieję, że zachowam zdrowy rozsądek i nie przegnę. Strasznie zgubne bywa spoglądanie na takiego słodkiego malucha i zapominanie zupełne o swoich potrzebach. Ale z drugiej strony to właśnie ten matczyny instynkt robi swoje. Och, myślę, że z czasem wszystkie to poogarniamy.

Czy mamom, które już mają dzieciaczki jest łatwiej? Czy druga bądź kolejna ciąża jest bardziej oswojona?

Asia, myślę, że Twoje podejście jest trzeźwe i racjonalne. Zdrowe. Od Ciebie zaczerpnęłam trochę wiedzy, którą teraz wykorzystuję :-D - kangurowanie, karmienie na żądanie :tak: Dzięki wielkie, niby rzeczy oczywiste, ale pomocne w sumie. Podpowiesz może jakieś dania dla kobiet karmiących? Chodzi mi głównie o śniadania. Czy TY jadałaś twaróg, jogurty takie mlekopodobne produkty? Czy z tygodnia na tydzień rozszerzałaś sobie dietę? Będzie w środę ta położna to podpytam ją o to, co jeść, a do tego czasu spróbuję zdać się na własny rozsądek :tak:

Dziewczyny, w sobotę mam obronę. Mam nadzieję, że się obronię, bo nic nie chce mi się czytać, uczyć, przypominać. Teraz całym światem jest dla mnie Lila, ale z drugiej strony fajnie się będzie obronić i zyskać jeden z ostatnich (mam nadzieję) tytuł :tak: Ostatnia prosta - a Lilianka na pewno przyniesie mi szczęście :-D

Irisson, matko optymistyczna Ty nawet jak masz gorszą noc, to i tak jesteś bardzo pozytywna, Ty i Twoje podejście do życia. Twój mąż pewnie Cię uwielbia :-D

Kochana śpi już chyba 3 godzinę, musiała być bardzo zmęczona.

Dziewczyny kolejna porcja pytań:
1) jak pielęgnowałyście pępuszek, który odpadł?
2.) czy regularnie czyścicie noski swoim dzieciom? Bo wydaje mi się, że Lila ma trochę zatkany. Trzeba więc podać jej roztwór z soli fizjologicznej zapewne tak?

Życzę Wam miłego popołudnia. Dzięki, że jesteście :tak:
 
MieMie, ja tylko na szybko bo teraz mam ostry tydzień nauki, Ula śpi na tacie to korzystam i się uczę na kompie.
Ja mam kulinarne fazy na coś i ostatnio jest nią śniadanie na słodko. Jem chleb żytni słonecznikowy zgrillowany na patelni grillowej, uwaga ok. 7 kanapek:-D, z masełkiem, serkiem wiejskim i dżemem morelowym lub konfiturą brzoskwiniową, jeszcze jedną z serkiem żółtym, do tego banan. Wszytko popijam inka na mleku i jednodniowymi soczkami jabłkowymi. Nie ograniczam się w nabiale o d początku ale ograniczyłam owoce i warzywa. Jednak od środy jak skończy m - c to zaczynam jeść świeżę pomidory, arbuza, śliwki, brzoskwinie oczywiście z umiarem nie jak dawniej:-)
 
MieMie ja Ci mówię druga ciąża jest fajniejsza, bo się więcej wie i jest łatwiej, jakbyś widziała mojego męża jak Młodą operuje :-D on się u nas zajmuje kąpielą, trochę mu zazdroszczę tych smarowań golaska, ale jest taki w tym szczęśliwy, przejęty :tak: a niech ma chłopina na starość :-)

a jak maluch ma nos zatkany, to możesz sól morska psiknąć, sama od kichnie zawartość :tak:
 
Ja już pisałam, ze przy 2 dziecku ma się większy luz. Już teraz wiem, że jęki i dziwne odgłosy przez sen to nic strasznego. Sa dwie przyczyny - albo niedojrzały układ pokarmowy lub nerwowy i dizeciaczek przetwarza bodźce. Przy pierwszym już bym była u 3 lekarzy przynajmniej;-) Jak zapłacze to wiem, ze może chwilkę poczekać, łatwiej rozpoznaję rodzaje płaczu itp. Miemie za chwile będziesz już znała język Twojego dziecka, a przy trzecim będzie z górki;-)
A my zaprzyjaźniamy się odrobinę ze smokiem, bo Maciej ma od 2 dni ogromną potrzebę ssania i w trakcie snu przyłapałam jak specjalista kciuk zaczął ssać. Już wolę smoczek niż kciuk
Irisson mój też jak wprawiony tatuyś - kąpie, ubiera po kapieli (no chyba że ma noc jak dziś), a największą radość sprawia mu kupka Młodego i zmiana pieluszek. Dzisiaj nawet został z chłopakami sam, a ja zadbałam o siebie i fryzjera zaliczyłam i prawie zemdlałam jak usłyszałam kwotę - jakaś podwyżka chyba była:szok:, ale co tam przynjamniej nie widzę odrostów i siwych włosów;-)
 
Też przymierzam się do wyjścia do fryzjera, ale na razie sam fakt sobotniej obrony i wyjścia z domu stanowi dla mnie nie lada wyzwanie. Dobrze, że mamy taras, zawsze łatwiej się przewietrzyć i przewentylować :)

Mała już się uspokoiła, właśnie sobie śpi, po wcześniejszej zmianie pieluchy. Ona uwielbia tuż po zmianie pieluchy głośno narobić ponownie :) Pierdzioch mały. Dziś mieliśmy ją kąpać trzeci raz, ale właśnie przesypia swoją godzinę kąpieli. Więc chyba wykąpiemy ją jutro, bo nie chcę jej na siłę budzić. Jeszcze nauczy się rytmu, a dziś miała dość ciężki i marudny dzień.

Ja korzystam z okazji i idę na kąpiel, by siebie dopilnować, maści i czopki i mycie ogólne... Ale dzięki temu czuję się już nieco lepiej niż przed paroma dniami. Choć siedzę i śpię normalnie...
 
Hej dziewczyny :)

Ja też nie mam traumy z mm...lepiej nakarmić dziecko raz dziennie i pracować nam laktacją laktatorem,żeby było mleko niż siedzieć z dzieckiem na cycku,które płacze i marudzi bo jest głodne...

Udało mi się kupić laktator elektryczny :) wylicytowałam połowe niższa cene niz w sklepie :):):)

K8 położna nie przyjdzie jak nie zapiszesz dziecka do przychodni...chociaz z tego co się orientujesz to musisz to zrobić bo powinnaś oddac kartę szczepień i wykonać w przychodni szczepienia obowiązkowe...a położna nie jest od gadania o szczepieniach,tylko pediatra na pierwszej wizycie to omawia jeśli rodzice mają życzenie...Też za bardzo nie kumam Twojego podejścia,wszystkiego z netu o dzieciach nie wyczytasz...w końcu położna ma Ci pomóc a nie zaszkodzić...
Miemie ja noska nie czyszcze...dzieci oczyszczają sobie nosek same poprzez kichanie...już mnie kilka razy Bianka osmarkała..:) a pępuszek dopóki nie będzie zagojony do konca to ja przemywam spirytusem...

A wiecie co dzisiaj zrobiła moja Mała...za przeproszeniem: osrała mnie po całości...przewijałam ja i poszła jej z pupy taka fontanna,że cąłą bluzke i spodnie miałam w kupie :) ominęło,przewijak,pieluszkę,ciuszki i uderzyło prosto w mamę...jakby celowała :):):)
 
reklama
Ratina, też to przerabiałam:-), a dziś osrała tatka przed kąpielą i znów pełny kosz prania.
Co do mm, to ja już za tydzień wychodzę pierwszy raz na 8 h, mam zamiar trochę pościągać, pozamrażać, ale nie wiem tylko fizycznie kiedy na to znajdę czas, więc pewnie zostawię medele i mm M i będzie po krzyku.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry