MieMie
Fanka BB :)
Irisson masz trochę racji. Rzeczywiście ja z tych bardziej bojaźliwych i czasem nadmiernie cackających się ze wszystkim jestem. Bezpieczniej czuję się, jak ktoś jest ze mną, jak nie jestem sama. A czasem się tak nie da, trzeba się w końcu usamodzielnić, ośmielić i uwierzyć we własne siły. Choć tak jak pisałam, wiem, że jak już będę musiała, jak już zostanę z Lilą sam na sam, to dam radę i okaże się, że będę potrafiła poprać, poprasować, posprzątać i do tego jeszcze może nawet ugotować smaczny obiad
Ale jeszcze dwa tygodnie spędzone z mamą. Może ona pomoże mi w zorganizowaniu nowego życia. Choć nie wiem, czy każdy nie musi stworzyć własnego rytmu i nawet doświadczenia innych nie są w stanie tego rozwiązać za nas. Irisson baw się dobrze na tym weselu i wytańcz za wszystkie czasy. I daj znać, jak córeczki zniosły rozłąkę 
Mnie obecnie najbardziej męczy gadanie z bliskimi na temat właśnie karmienia. Teściowa zwyczajowo stwierdza, że takie uroki, tak bywa, nie będzie idealnie. Siostra po rozmowach z własną teściową straszy tym, że być może mojej Lili mój pokarm nie służy, bo jej teściowej pokarm bardziej szkodził dziecku niż pomagał. To samo myśli moja ciotka, że jak będzie trzeba to być może warto będzie przejść na mm. Moja mama mówiła, że jakaś jej znajoma karmiła swoje dziecko przez jakiś czas piersią, ale że miało ono kolki, to przeszła na mm i kolki minęły. Czasem jestem zmęczona nawet takimi opiniami, bo tylko tego mi brakuje, żebym zaczęła sobie wmawiać, że moje mleko Lili szkodzi. Ale szkodziłoby, gdyby miała po jego jedzeniu biegunkę, wysypkę czy coś innego. A może byłyby to inne objawy? Póki co, póki mam mleko, chcę ją nim karmić. A jak wyjdzie w praniu zobaczymy.
Aia ja też czasem nie jestem w stanie rozpracować i rozgryźć mojej Lili. Tzn tego, dlaczego płacze... Już prawie miesiąc minął, a wciąż próbuję dociec, dlaczego ona tak a nie inaczej płacze. Za gondolą też nie przepada, chyba że jedzie w niej na spacer. Tak, to woli jednak inną pozycję w ciągu dnia, żeby więcej widzieć. Może do tego, aby rozgryźć własne dziecko, trzeba więcej czasu...
Weronka słodka córeczka. Sen przez 4h? Cudnie
My wczoraj byliśmy z Lilą na bardzo długim spacerze, prawie 2h. Co jakiś czas próbowała płakać, ale wtedy staraliśmy się ją uspokoić smoczkiem (niestety smoczek czasami ratuje jednak życie). Ale dni są już jednak chłodniejsze, strasznie się wymarzłam, mimo, że byłam ubrana na cebulkę (2 swetry, 2 bluzki z długim rękawem i chusta - wszystko, żeby piersi osłonić przed przewianiem i żeby się nie przeziębić. Do tego jestem zmarzluch niestety). Później była kąpiel, którą Lila uwielbia, a później ryk przez dłuższy czas. Z tego powodu mała zagubiła swój nocny rytm, bo jeszcze o północy nie spała, a przebudziła się dopiero po 4 na kolejne karmienie.
Ale i tak dziś na nią patrzyłam i tak się cieszę, że jest w naszym życiu. I że fajnie będzie mieć dwójkę takich brzdąców. Ale za jakiś czas. Może za 2, 3 lata kolejne dzieciątko. Muszę siły zregenerować i organizm, żeby przygotować go na kolejnego szkraba.
Miłego popołudnia sierpnióweczki i smacznych obiadów Wam życzę.
Mnie obecnie najbardziej męczy gadanie z bliskimi na temat właśnie karmienia. Teściowa zwyczajowo stwierdza, że takie uroki, tak bywa, nie będzie idealnie. Siostra po rozmowach z własną teściową straszy tym, że być może mojej Lili mój pokarm nie służy, bo jej teściowej pokarm bardziej szkodził dziecku niż pomagał. To samo myśli moja ciotka, że jak będzie trzeba to być może warto będzie przejść na mm. Moja mama mówiła, że jakaś jej znajoma karmiła swoje dziecko przez jakiś czas piersią, ale że miało ono kolki, to przeszła na mm i kolki minęły. Czasem jestem zmęczona nawet takimi opiniami, bo tylko tego mi brakuje, żebym zaczęła sobie wmawiać, że moje mleko Lili szkodzi. Ale szkodziłoby, gdyby miała po jego jedzeniu biegunkę, wysypkę czy coś innego. A może byłyby to inne objawy? Póki co, póki mam mleko, chcę ją nim karmić. A jak wyjdzie w praniu zobaczymy.
Aia ja też czasem nie jestem w stanie rozpracować i rozgryźć mojej Lili. Tzn tego, dlaczego płacze... Już prawie miesiąc minął, a wciąż próbuję dociec, dlaczego ona tak a nie inaczej płacze. Za gondolą też nie przepada, chyba że jedzie w niej na spacer. Tak, to woli jednak inną pozycję w ciągu dnia, żeby więcej widzieć. Może do tego, aby rozgryźć własne dziecko, trzeba więcej czasu...
Weronka słodka córeczka. Sen przez 4h? Cudnie
My wczoraj byliśmy z Lilą na bardzo długim spacerze, prawie 2h. Co jakiś czas próbowała płakać, ale wtedy staraliśmy się ją uspokoić smoczkiem (niestety smoczek czasami ratuje jednak życie). Ale dni są już jednak chłodniejsze, strasznie się wymarzłam, mimo, że byłam ubrana na cebulkę (2 swetry, 2 bluzki z długim rękawem i chusta - wszystko, żeby piersi osłonić przed przewianiem i żeby się nie przeziębić. Do tego jestem zmarzluch niestety). Później była kąpiel, którą Lila uwielbia, a później ryk przez dłuższy czas. Z tego powodu mała zagubiła swój nocny rytm, bo jeszcze o północy nie spała, a przebudziła się dopiero po 4 na kolejne karmienie.
Ale i tak dziś na nią patrzyłam i tak się cieszę, że jest w naszym życiu. I że fajnie będzie mieć dwójkę takich brzdąców. Ale za jakiś czas. Może za 2, 3 lata kolejne dzieciątko. Muszę siły zregenerować i organizm, żeby przygotować go na kolejnego szkraba.
Miłego popołudnia sierpnióweczki i smacznych obiadów Wam życzę.

i nic sie nie dzieje.
Fajnie ze brzucho prawie sie wciagnelo a kg masz w cycach
.Pepek jesli wisi na nitce to za jakies 2-3 dni odpadnie tylko spryskuj czesto ta nitke.Ja uzywam zwyklego smoczka lateksowego.Z Awentowskiego mala nie chce ciagnac.To samo mialam z Luizka.Jedynie lateksowe odpowiadaly.Uspokajacze rowniez lateksowe.Moze cos dzwigasz i skrzepy leca.Uwazaj bo to znaczy ze duzo sie z ciebie leje a to juz 3 tydz.Jesli nie masz goraczki,brzuch nie boli jest ok tylko sie nie przemeczaj i nie dzwigaj.A na ptaszkach sie nie znam wiec nic nie doradze

byliśmy u przyjaciółki mojej jeszcze z czasów liceum, więc byli jeszcze inni przyjaciele licealni, wyszaleliśmy się za wszystkie czasy, dzisiaj nie mam głosu, cycki jakoś przeżyły, mama z dziewczynami też dała radę
Spał w ciągu dnia prawie 6 godzin więc kara musi być