reklama

Sierpień 2012

Czesc dziewczyny.
Irisson fajnie ze weselicho udane a ty sie wybawilas ,odsapnelas od dzieci a teraz pora wracac do rzeczywistosci;-)czyli pieluchy itd;-)

Milionka trzymam kciuki zebyscie szybciutko wrocili do domku i zdrowka wam zycze

Asia podziwiam cie naprawde.Cala ciaze musialas brac zastrzyki,dietowac,mialas ciezki porod i chcesz juz kolejnego dzidzia.
Mysle ze teraz jest za wczesnie i moze mialabys problemy z utrzymaniem ciazy ale za kilka mies pewnie byloby ok.Tylko to duzy wysilek dla organizmu i to ciagle niedosypianie moze odbiloby sie na twoim zdrowiu.No ale to twoja decyzja.
A ja wczoraj mialam fatalny dzien.Po poludniu nie wiadomo dlaczego ,wyskoczylo mi cisnienie.Jak zobaczylam prawie 160 na 100 to sie zestresowalam,nie mialam do niczego glowy,obiad mi sie nie udal,dziecmi nie bylam w stanie sie zajac.Nic mnie nie cieszylo.Tz zaniosl na noc Milenke.Przespalam sie wreszcie .Na razie cisnienie mam ok .Mam nadzieje ze po poludniu nie wyskoczy.Wychodzi mi pewnie stres i zmeczenie.Wlasciwie to sie tego spodziewalam bo jak urodzilam Luizke,wyskoczylo mi cisnienie miesiac pozniej i bralam pol roku leki.Teraz zanosi sie na to samo.U mnie cisnienie jest troche dziedziczne ale glowna przyczyna jest ta cholerna nerwica.Po porodzie wrocila ze zdwojona sila.Codziennie chodze z bolaca glowa,scisnietym gardlem.Nawet nie wiecie jaka to jest meczarnia.Staram sie niczym nie stresowac,olewac wszystko ale to cholerstwo nie chce mnie puscic.W ciazy nerwica zanika pozniej powraca bo czlowiek nie dosypia,zmeczony i gorzej itd.Nie wiem czy pojde do pracy ,czy nie zrezygnowac.Znow bede sie stresowac i cisnienie na bank bedzie wysokie,no i nie wiem czy dam rade bo jak boli mnie glowa mam, scisnieta to i zawroty glowy sa i chodze jak bym sie nacpala.To jest meczarnia nie zycie ,nawet zwykly wyjazd mnie nie cieszy bo nie moge usiedziec przez scisniete gardlo:-(Tylko szkoda mi rezygnowac z pracy bo bede siedziala w domu,czula sie do niczego,nadejda ponure,deszczowe dni i bedzie jeszcze gorzej sie .No i nadal nie bede miec kasy:-(I facet rok czasu nikogo nie zatrudnial,czekal na mnie a ja mam mu teraz odmowic?.Nie wiem co robic.Moze wsrod ludzi zapomialabym troche o tych objawach.Tak sie zastanawiam czy juz do konca zycia bede sie meczyla z tym cholerstwem.Depresje zaleczy sie lekami a nerwice?Musze nauczyc sie z nia zyc:-(No to sie wyzalilam:-DDzis sloneczko u nas wreszcie swieci,zaraz ide z Milenka na spacer:-DJak bede miszkac z tesciowa nie uwolnie sie od tego.Znow jest wszystko nie tak.Zle Milenke ubieram,zle nosze,zle klade,zle karmie bo wmawia mi ze za duzo jej daje jesc bo powinnam dawac 90 a 120 to za duzo.Nic sie nie odzywam ale robie swoje ,nie bede glodzila dziecka.Gdyby bylo za duzo to po prostu nie chcialaby wiecej jesc a ona mi tyle wypija.Jak zje 90 placze i jeszcze dojada.Ech szkoda gadac.Nie powinnam sie przejmowac jej gadaniem bo ja jestem z Milenka non stop i wiem co dla niej dobre ,jak mam ja ubierac i ile ma jesc.No ale mimo wszystko czlowiek sie denerwuje,tez piszecie ze was wkurza jak ktos sie wtraca.
A teraz z optymistycznej strony.Przez wczorajszy stres po 3 tygodniowym przestoju, waga wreszcie drgnela w dol.Wiec dzis mam motywacje do tego zeby zaczac cwiczyc.Zwykle cwiczenia mnie nudza ale teraz mam pilke to moze walkowanie po niej mi sie nie znudzi?:-)
 
reklama
Milionka będzie ok, dzielna jesteś ! już bliżej do wyjścia niż dalej ! :tak:

ja sprzedałam dzisiaj starsze do babci, młodsze śpi w kołysce, a ja się lenię :-p mam tyle prasowania, sprzątania, ale myślę, że się dzisiaj zdrowo po lenię, o 14 idę do mamy i idziemy razem na spacer z dziećmi moimi, bo ładnie i ciepło jest :tak: mężuś taki zdołowany do pracy dzisiaj szedł, heh najchętniej by z nami został, ehh wygrał by człowiek trochę w totka i jak fajnie by było ! :rofl2: muszę popolować na all. jakieś spodnie dla starszej, bo mi wyrosła ze wszystkiego i wygląda jak rybak ze wsi :-p

Doti
spróbuj nie rezygnuj z pracy, każda z nas ma ściśnięte gardło i nerwy, ale takie życie trzeba brać na klatę to co nam daje i przeć dalej !ja też nie wiem co ze sobą zrobić, bo chętnie zostałabym z dziećmi, a chodzę po portalach i szukam innej pracy, od października idę w końcu robić prawko, więc muszę się na tym mocno skupić, żeby zdać do końca roku :-p
 
Ostatnia edycja:
Doti na nerwicę najlepiej przejść dobrą psychoterapię i są efekty..
Irisson baletnico, fajnie, że impreza się udała
A ja nadal męczę się z zębem. Dlaej na antybiotyku z jakimiś sączkami w buziuniu, spuchnięta jak chomik, ale życie toczy się dalej i właśnie ze spacerku wróciliśmy. Trzeba korzystać z ostatnich dni lata:-)
 
Cześć kochane,

Moje najsłodsze usnęło właśnie pierwszy raz od 7 rano, nie licząc kimania w nosidle ;). Agentka mała jest pierwsza klasa, nie ma mocnych, nie spacyfikuje się jej oczywistymi metodami jak karmienie, pojenie, bujanie, kołysanie...Nie chce spać i już. Szukaj mamuśka rozrywek i ambitnych aktywności dla miesięczniaka :P.

Ciekawe po kim to ma :sorry2:

Szczęśliwie wczoraj z K. odkryliśmy, że leżaczek już nie jest "be" i można w nim fajnie posiedzieć i twórczo pomachać łapkami uderzając w zabaweczki :). Super sprawa, tylko oczywiście musi się bujać, bo jak nie, to już nie tak rozrywkowo.

Szkoda, że na matę jeszcze trochę za mała...Pewnie jeszcze z miesiąc trzeba będzie poczekać, tak jak na grzechotki. Ah, to będzie piękny czas, kiedy da się go sensownie wypełnić :).

Zaraz tarabanimy się na spacer, mam nadzieję, że będzie spokojnie, bo liczę po cichu na wizytę na poczcie, gdzie czeka na mnie niania elektroniczna, którą upolowałam na Allegro i nie mogę od 10 dni po nią dotrzeć.

irisson super, że weselicho udane :)! Też bym zabalowała, oj tak! Pewnie wysiadłabym fizycznie szybko, ale zawsze nawet tych kilka wygibasów to już coś ;).

milionka trzymam za Was kciuki, zdrowia!!!

doti współczuję nerwicy, paskudna i strasznie upierdliwa sprawa. Mam nadzieję, że to ciśnienie to jednorazowy wyskok...Trzymaj się dzielnie i nie daj sobie wmówić żadnych słabości!
A co do pracy...Myślę, że nie powinnaś rezygnować. Jeżeli tylko będziesz w miarę płynnie mogła pogodzić obowiązki mamine z robotą, to z pewnością dobrze Ci to zrobi. Taki oddech jest jednak ważny. Zawsze i w każdej sytuacji, nawet jeżeli tego nie czujemy.

asia dla mnie jesteś normalnie heros baba ;). Z niedowierzaniem czytam jak gładko wszystko godzisz O.o Jeszcze w to wszystko masz czas na wyszukane komponowanie posiłków. Kosmos normalnie. Ja marzę o tym, żeby się wreszcie ogarnąć na tyle, żeby byle obiad zrobić i jadać w miarę regularnie...

domi bolący ząb - masakra! Wyrazy współczucia...Nie znoszę go. Mnie czeka wizyta u dentysty i coś czuję, że nie będzie różowo :/

Ale słońce, super :)

Miłego dnia :*
 
Ostatnia edycja:
No i byłam u gina, jeszcze w ciąży nie będę:-D Oglądnął wszytko na usg i orzekł, że przy tak intensywnym karmieniu, moja śluzówka jest tak cienka, że nie ma fizycznie szans na zajście w ciąże, na okres i owulację.
Powiedział, że w moim przypadku to nawet prezerwatyw nie trzeba.
Natomiast wszytko tam cacy i mam w listopadzie zacząć już brać kwas foliowy skoro do stycznie che karmić i potem staranka ten okres 6 m- cy jest idealny na regeneracje.

Ula czekała z babcią w wózeczku, ale powiem Wam, że każde wyjście to dla nas wyprawa. U nas z 4 piętra znieść wózek, fotelik, Ulę, potem wnieść jeszcze zakupy, przeżyć powitanie 49 kg psa:-D Dziś mam zajęcia ale idę tylko na 2 część, więc teraz zjadłam obiad i nauka. Ulcia leży obok ze smokiem, sukces - pokochała smoka, a ja dzięki temu mogę coś zrobić i mój sutek nie robi już za smoczka.

Aia, uwielbiam Twoje opisy Maniusi, ma charakterek dziewuszka:-) No i wie, że mama to kreatywna babka to daje się jej wykazać:-D

doti, nie rezygnuj - do ludzi i jeszcze raz do ludzi to będzie jedna z części Twojej psychoterapii która na marginesie byłaby bardzo wskazana. Ja tam jestem wsypana, czuje, że macierzyństwo mi służy, M też już chce drugie i trzecie:-),a jak zaczniemy starania w styczniu to i tak będzie prawie dwa lata przerwy pomiędzy dziećmi.

irisson, no mi też taki milionik by starczył, pojechałabym do Le Cordon Bleu do Francji albo do ich filli w Londynie na kurs cukierniczy, otworzyła swój biznes...ah rozmarzyłam się. U nas dupa, zamiast spaceru nauka, ale mnie to wkurza:no:

domi, współczuje:no: może kiedyś czytałaś, że jak u dentysty przeszłam już wszytko: kanałówki, korony, rwanie, resekcje korzeni, a szkoda gadać.
 
milionka, ale Wam się przytrafiło, no... :-( Strasznie mi przykro. Mam nadzieję, że szybko się tego świństwa pozbędą i jak najszybciej wrócicie zdrowi do domu.

doti pisze:
Jak bede miszkac z tesciowa nie uwolnie sie od tego.Znow jest wszystko nie tak.Zle Milenke ubieram,zle nosze,zle klade,zle karmie bo wmawia mi ze za duzo jej daje jesc bo powinnam dawac 90 a 120 to za duzo.Nic sie nie odzywam ale robie swoje ,nie bede glodzila dziecka.
Doti, Ty masz swoją teściową a ja mam lekarzy z dokładnie takimi samymi opiniami :-D. Jak jeszcze na początku strasznie się stresowałam i trzymałam tego co kazali robić, tak teraz powolutku - obserwując - przesiewam te nakazy i zakazy przez siteczko i to co uważam za wymyślanie olewam :-p.
A pracy bym nie odpuszczała z góry :no:. Masz wielkie szczęście, taka szansa od losu rzadko się zdarza. Zdecydowanie bierz tą pracę. A i wyjście do ludzi naprawdę dobrze Ci zrobi. Bo tak to tylko z tą teściową...

asia, jesteś niemożliwa :-). Robisz tyle rzeczy, jakby Cię było więcej niż jedna... Trójca święta :-D. I od stycznia starania o nowe dziecko. No nieźle. Ja to od stycznia do pracy wracam i liczę 2 i pół roku do następnego :-p.


Jak dobrze zrobił mi wyjazd do domu... Było super. Tymek całkiem inny chłopczyk - pierwszy dzień straszna maruda, ale następne już jak nie mój syn. Cudowne dziecko. I zaczął w nocy spać ciągiem około 6 godzin!! :szok: Szok. Kurcze, tak żałuję, że nie mam mamy "pod ręką" :-(. Od stycznia oddałabym jej bez stresu Tymka pod opiekę i wiedziałabym że nie wyrośnie mi na dzika. Zostaje mi tylko teściowa, a obserwując jej podejście do pozostałych dzieci w rodzinie - biedny Tymuś, że babcia Marysia na Śląsku :-(. Kocha swoich wnuków ale ma taką dziką naturę...jak karmi dziecko to w ekspresowym tempie, jeszcze nie przełknie już następna łyżeczka leci, nie zawraca sobie głowy zagraniem z dziećmi w jakąś grę, poopowiadaniem, porozmawianiem... i ten szczekający i rozkazujący ton... A moja mama anioł, spokój, przytuli, pocałuje, odpowie na każde pytanie, nauczy najdrobniejszych rzeczy, pogra, poczyta... Ehhh... No więc taki nostalgiczny trochę powrót do domu miałam ;-). Za miesiąc znowu jadę, a co. Mam nadzieję, tylko że przeziębienie które w domu chwyciłam nie zamieni się w nic gorszego... Przed nami - mam nadzieję - super weekend w Zakopanem z moim bratem i jego dziećmi. Oby pogoda dopisała...
 
Ostatnia edycja:
oj dziewczyny jak tak czytam o tych mamach,ciotkach,tesciowych,babciach wszystkowiedzacych to az mnie sciska :/ ja synka urodzilam majac 22lata, dosc mloda mamusia ze mnie i odrazu zaznaczylam, ze nie chce sluchac komentarzy i opinii innych...w koncu ja jestem matka, to moje dziecko ktore kocham ponad wszystko i mam w sobie ten instynkt i wiem jak mam sie nim zajmowac i nie dalam sobie nigdy wmowic, ze cos przy swoich dzieciach robie zle.ok...sa starsze,bardziej doswiadczone,ale wlasnie to doswiadczenie wziely z czegos wiec ja jesli mam popelnic blad to go popelnie i na nim sie naucze...krzywdy swoim dzieciom nie zrobie. nawet jesli gdzies tam uslyszalam komentarz od ciotek, ze robie cos zle to zwyczajnie splywalo to po mnie, nie jestem typem osoby, ktora przejmuje sie tym co mowia inni ;) i powiem Wam, ze to jest chyba najlepsze, zaufac samej sobie i byc pewna tego co sie robi przy dziecku...wychowalam jednego niemowlaka, w tej chwili juz "duzy" chlopak z niego i jestem z siebie dumna cholernie bo wydaje mi sie, ze niewiele bledow popelnilam, a jesli to szybko udalo mi sie je naprawic. dziecku nigdy krzywda sie nie stala, nigdy nie byl glodny,spragniony, brudny, nie przewiniety czy w jakis sposob zaniedbany przez nas wiec jednak bez cudownych rad mozna dziecko wychowac ;) A uwierzcie mi, takieeee cuda slyszlaam od mojej babci i ciotki, ze az oczy ze zdziwienia robilam, ze one starsze babki i w takie rzeczy wierza :szok: szook!!

a co do bolu zeba, z racji tego ze nam nie wolno zbyt wiele tabletek, polecam kupic amol, zmoczyc nim platek taki do demakijazu i przykladac do zeba/dziasla...ulga niesamowita, wszystko dretwieje,znieczula sie i w zasadzie bol przechodzi...ja sie zawsze tym ratuje ;)
 
Niestety płatek już nie pomoże przy zgorzeli i ropie. Dziś mi ja przecięła i ściągnęła ropę i założyła sączek. Dynda mi to w buzi. A przez to Maciej ma pierwszą wizytę u stomatologa. Jako obserwator, bo nie miałam go z kim zostawić. Dal radę:-)A jutro szczepeienie:crazy:
 
reklama
Hej, po długim czasie... trochę Was podczytywałam, ale jakoś nie miałam siły pisać. Generalnie to deprecha mnie dopadła. Szkoda gadać. W lustro patrzyć nie mogę, M mnie drażni, wszystko wqrza, nerwowa jestem...
Z cycków nici, mały cyca na deser dostaje, żeby sobie pociamkać. Odpuściłam i już skończyłam walki. Cycujemy 2 razy dziennie, do południa i wieczorem, jak się naje i nie grymasi... Pewnie i to odpuszczę, bo chcę zacząć dietę i wziąć się za siebie.
Jutro mam wizytę u gin. Zastanawiam się, czy zrobić jej wyrzut za to co mi w szpitalu zrobili? że to generalnie jej wina, bo powinnam mieć od razu cesarkę...
Fifi ma już miesiąc, wyrasta ze śpiochów, muszę wyjąć moje pokitrane ubranka na 62-68 :)
Może będzie chętna?Mam do sprzedania 3 nowe biustonosze do karmienia Alles Mama. Model NEW w kolorze czarnym i model CUBANA w kolorze czarnym i białym. Ich rozmiar to 85E (obwód w biuście 105-107, obwód pod biustem 83-87). Biustonosze są nowe, nie posiadają metek.
3 biustonosze do karmienia Alles Mama 85E (2639772860) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry