Witam się z Wami dziewczyny po półtoratygodniowej przerwie. Urlop urlop i po urlopie. Dzisiaj trzeba było do pracy wstawać, odpocząć trochę od tego leniuchowania ;-). Urlopik miałam aktywny, ale nie aż tak jak planowaliśmy. Niestety wylądowałam na antybiotykach (stan zapalny w drogach moczowych, z którym niczym innym nie dało rady zawalczyć), poza tym coraz ciężej mi jest z tym moim słodkim balastem, jeszcze niespodzianki z samochodem... Coś czuję, że z moich planów pracowania do ok. połowy czerwca niestety nici :-(. Nie mogę sobie wyobrazić tego, kto zajmie się tym co teraz ja robię w pracy... Ale nie da się ukryć, że powoli organizm mi się sypie...
Nie wiem czy wypada to mówić, ale nie dam rady nadrobić Waszych postów napisanych przez ten czas

. Mam nadzieję, że wszystko u wszystkich w porządku, Maleństwa rosną zdrowo i nie dokuczają zbytnio mamusiom, wózki i łóżeczka pokupowane albo powybierane, kolekcja ciuszków powoli się powiększa :-).
No, a teraz to już z Wami na bieżąco :-).
Exotic87, gratuluję ślubu :-). Popieram decyzję skromnego przyjęcia a nie weselicha. Sama takie miałam (no, tylko że rodzina była). Ale z tym worem to zdecydowanie przesadzasz. Miałam okazję już kilka razy widzieć panny młode w ciąży w pięknych, prostych sukniach. Oczywiście gusta są różne, ale najlepiej pasują takie typu "egipskiego" - odcięte pod biustem i drapowane (z resztą nie tylko dla ciężarnych młodych panien). Kwestia tylko, czy Tobie się taka spodoba :-). Oczywiście jak się chce to ciężko coś w necie znaleźć, a jak się nie szuka to przypadkiem się trafi

. Znalazłam coś takiego:
http://www.adria.go3.pl/foto/_41f83f53d5d9a9c0403acd58d36354510.jpg lub
http://www.suknie-slubne.poznan.pl/suknia-slubna-ciazowa.html#. Tak tylko żeby było wiadomo co mam mniej więcej na myśli.