reklama

Sierpień 2013

Cześć Laseczki

Kolejna niedziela a ja sama w domu.!! Spać mi się nie chce i od 6 nie śpię. Dzisiaj w nocy sąsiedzi znowu robili imprezkę bunga bunga już chciałam dzwonić na policję ale się uspokoili. Wczoraj chciałam wrzucić fotki, ale nie mogę się na siebie patrzeć, moje wykopki nadal postępują, jestem załamana :(

Cwietka - tak tylko piszesz jak się przytrafi trzecie, pokochasz jak swoje a może akurat będzie córunia :P Jak po wizytacji teściowej ?

Agata_K - faktycznie nie masz daleko. Mam nadzieję, że się skusisz i przyjedziesz :)
 
reklama
Dzieńdoberek :)

witam się z rana w dobrym nastroju, bo po pierwsze świeci słoneczko, a po drugie o 5 rano zostałam ciocią :D kuzynka urodziła śliczną córcię :-)

Toska a nie złapał jakiegoś wirusa? ;/

Madziula na pewno nie jest tak tragicznie, baba w ciąży potrafi sobie połowę wmówić :-p mi odpukać od jakiegoś czasu pryszczyki się uspokoiły, nawet mąż się śmiał, że w końcu wyglądam jak na chłopaka, a tu masz.. wczoraj jeden wyskoczył ehhh :/

Zyczę wam miłego dnia i jutra, bo jedziemy dzisiaj odwiedzić znajomych i ich dwumiesięczną Zuzię, a później do teściów i wracamy dopiero jutro, więc bawcie się dobrze ze słoneczkiem za oknem :-)
 
Madziula ale my sie będziemy juz teraz raczej starać, zeby tego trzeciego nie było ;-)

Toska zdrówka dla dzieciarni!

a ja sie witam jeszcze przed śniadaniem. Pospałyśmy jakos dłużej - Córencja sie z okazji niedzieli chyba zlitowala ;-)
 
Madziula ja używam wieczorem tonik oczyszczający a potem krem ziaji kozie mleko,rano sam krem i bb garniera,ale chyba ten ostatni przestanę stosować bo strasznie suchą mam skórę a po nim jeszcze gorzej...U mnie również też nie jest ważna mimo że już córcię mamy,najważniejsze jest zdrówko bo w dzisiejszych czasach tyle się słyszy o tych chorych maluchach,nie wiem dlaczego jest dlaczego tak małe dzieci muszą tyle wycierpieć :-(
toska zdrówka dla synka!
cwietka gratuluje Jaśka!Ty się tak nie zarzekaj na to 3 :-p
Izka gratuluje ciociu!
My wczoraj późno wieczorem wróciliśmy,ale przez to że większą część dnia spędziłam na krześle to wieczorem wyglądałam jak przecinek przez mój kręgosłup :no:Płakać mi się chciało jak teraz tak boli to co będzie jak brzuch będzie większy.No nic w tym tyg wybieram się na basen może choć troszkę pomoże.U nas też słoneczko,później pójdziemy z małą na spacer a wieczorem idziemy do znajomych.Wczoraj maluch buszował po brzuchu,przypomniałam sobie jakie to cudowne uczucie :-)
Miłego dnia
 
Dzieńbry,
Miłej niedzieli życzę na wstępie!
Kamu, Maciejkaa mój też jest 2008 ale z kwietnia:tak: Mieliśmy teraz trochę gorszy okres i niego ale wydaje się, że już wychodzi z tego. Jest strasznie uparty i wszystko musi być tak jak on chce. Nie egzekwuję tego krzykiem ani histerią ale jest tak zdecydowany, że nawet sobie nie zdawałam sprawy jak często mu ulegamy. Manipuluję też swoją siostrą w zabawie i narzuca jej co będą robić, kim będzie, czym może się bawić i kiedy skończą:szok: Pracujemy nad tym na zasadzie zbierania plusów i nagrody na koniec. Szczerze to nie znam innego dziecka, które w ogóle nie daję się szantażować na zasadzie: Jak zrobisz to czy tamto, to dostaniesz nagrodę. A on nawet jak mu obiecam gwiazdkę z nieba to nie ulegnie.
Tośka dużo zdrowia dla małego i oby na starszaka nie przeszło. Pamiętam, że jak moja córka zwymiotowała pierwszy raz to wołała: Mamo wylałam się:-)
 
dzień dobry:-D
U nas dziś ślicznie,w związku z poprawą samopoczucia jadę dziś zapatrzeć się na Marysię- córkę przyjaciółki która ma już 4miesiące a ja jej jeszcze nie widziałam:zawstydzona/y:
Co do dzieci, mój się cofie w rozwoju... nie wiem czy czuje że niedługo będzie miał rodzeństwo czy to taki etap ale wraca do starych nawyków- raczkowania, jeżdżenia w wózku, lulania na dobranoc... Oby mu szybko minęło:-D
Tośka- zdrówka dla Kajko:tak: A Kajko to od Kajetana?:zawstydzona/y:
 
witam się niedzielnie :)

Ale ładnie słoneczko świeci... hmmm w sumie to chyba wczoraj tez świeciło, ale miałam dzień wyrwany z życiorysu i niewiele pamiętam.
Przepraszam, ale nie dam rady nadrobić Was, chociaż i tak zbyt dużo nie naprodukowałyście przez te kilka dni :)
Wczoraj od 11.00 do 17.00 jeździliśmy z synkiem po IP, bo od piątku miał non stop gorączkę między 38,5 a 39,8 + katar i kaszel. Nie pomagały chłodzące kąpiele, leki p/gorączkowe itp. ja już nie wiedziałam co robić, bo to dopiero druga choroba synka. Mąż wrócił nad ranem w sobotę, przespał się, ja z teściową zbijałyśmy ile się dało gorączkę, ale nie było na co czekać i pojechaliśmy na IP.
W pierwszym szpitalu powiedzieli nam, że to przez wychodzące zęby i mamy tylko leki p/gorączkowe podawać co 2h: syrop na zmianę z czopkami. Ale wyszlisśmy z mężem , popatrzyliśmy na siebie i pojechaliśmy do innego szpitala na IP. Tam super pani dr powiedziała, że oskrzela czyste, gardło blade, więc nie wie wie skąd taka wysoka gorączka (zmierzyli mu na IP i było 39stopni). Od razu podała mu leki p/gorączkowe. Zbadała go dokładnie i skierowała na morfologie i CRP. Więc poczekaliśmy godzinkę na oddziale pediatrycznym, ale wyniki są OK. Kazała zbijać gorączkę i jad do poniedziałku nic sie nie zmieni to przyjechać jeszcze raz.
No niestety ta noc znowu nie przespana (to już dla mnie 4ta z rzędu) bo gorączka się utrzymuje, więc całą noc robiliśmy okłady. Teraz udało się młodemu zasnąć z kompresem na nadgarstkach i czole.
Uffff..... rozpisałam się, ale nie mam siły na jakieś krzątanie się po domu, tylko zaległam na kanapie i odpoczywam.
Aha - od wczoraj moje dziecko nic absolutnie nie przyjmuje: ani syropków, ani jeść, ani pić. Syropy i picie podajemy na siłę strzykawką :szok:

Także przepraszam, ale jak dojdzie młody do siebie to już będę obecna, a narazie mam tu mega urwanie głowy, bo tylko mama i noszenie, a mnie brzuch boli i na nospie jadę od 2 dni ;/ ale nikomu innemu nie pozwala się dotknąć;/

trzymajcie się w ten słoneczny dzień! i mam nadzieję do szybkiego usłyszenia :)
 
kasiarj z Maksem nie mamy w sumie jakiś większych problemów, ale faktycznie też jest uparty i czasem jest jak Twój syn, nie ważne co bym mu obiecała w nagrodę , jak się uprze nic nie jest w stanie go przekupić. :-) Największy problem to mamy ze sprzątaniem.
Cwietka my też już będziemy uważać, na trzecie dziecko absolutnie nikt mnie już nie namówi. W zasadzie to ja planowałam jedno dziecko, mój mąż miał trochę inny plan i wyszło na jego. Mamy małe mieszkanie, 2 pokoje więc już teraz będzie nam ciasno.
pandora83 to się zdarza u dzieci, chociaż bardziej jak już się pojawia rodzeństwo na świecie, znam kilka przypadków, że musiały mamy iść do psychologa ze starszym dzieckiem, warto w porę reagować. No ale może to chwilowe i jednak nie będzie tak źle
 
ktr pewnie to jakieś wirusowe, a miał już 3 dniówkę? U Maksa tak było 3 albo 4 dni gorączka i potem wysypka.
Najważniejsze ,że wyniki w normie.
Zastanawia mnie tylko,że co 2 godziny kazali podawać leki przeciwgorączkowe, to bardzo krótkie odstępy. Okłady robisz mu z dodatkiem octu?
 
reklama
Kamu - tak właśnie powiedzieli, że to wirusowe musi być. Dziś kończy się 4 doba gorączki. Nie okłady tylko zimną wodą - a ocet pomoże?
Leki co 2h zalecił ten "dziwny" lekarz co stwierdził że to zęby. Ale dowiedziałam sie w tym drugim szpitalu, że trzeba zbic wysoką goraczkę np. podać paracetamol, jak po godzinie gorączka nie schodzi to podać np. nurofen, albo ibum itp. Leki p/gorączkowe można podawać na zakładkę tzn. raz paracetamol, raz inny lek. Ważne żeby zbić gorączkę.
A 3dniówki nie miał nigdy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry