reklama

Sierpień 2013

domi87 mam nadzieję, że będą mniejsze, naprawdę :-D ale są dosyć spore jak na ten TC, ale co ma być to będzie jakoś się przeżyje ;-) grunt że są zdrowe :tak:
pandora &&&&&&&&&& za wizytę
ktr powodzenia jutro :)
 
reklama
Zenia - bo mi umknęło i nie mogę znaleźć - ile ważą chłopaki? No i jednak bliźniaki rodzą się zwykle trochę przed terminem, co tez ma wpływ na to, że są trochę mniejsze
 
Hej :)

Ale zima na całego u mnie! Śniegu po kolana i auto zasypane ..

Synek zawsze tak późno chodził spać. Nie zaśnie wcześniej i koniec dlatego samotne wieczory mamy z głowy już od 5lat :baffled:

Rozmawiałam dziś z panią w przedszkolu.
Mówiłam jej ze w domu syn jest bardzo niegrzeczny, nerwowy, wyzywa, przezywa, nie słucha, krzyczy, na dodatek używa brzydkich słów ! Nawet przy ludziach :-(
Powiedziała mi ze w przedszkolu też się szybko denerwuje i czasem szturcha z kolegami ale to zazwyczaj oni jego zaczepiają.. hm

Przyznam Wam ze już tracę siły czasem ..
Zawsze był trudny do ogarnięcia. Już jako noworodek dawał nieźle kość bo wciąż chciał na ręce. Na rękach tylko nawet spał!
Po roczku chciał rządzić już, potem bunt dwulatka - pluł i bił dzieci w piaskownicy ze wstyd było wyjść na dwór..
Teraz więcej rozumie itp ale i tak robi jazdy np w marketach :-(
 
Pandora83 trzymam kciuki

ja w ramach poprawy humoru poszłam po czekoladowego zająca i teraz żałuje, bo za słodko mi, zaczyna mnie już męczyć to, że ciągle mi smutno i chce mi się płakać, nie wiem ja to odgonić
 
Maciejkaa to smutne co piszesz o synku, kurcze moze sie zmieni, trzymam za to kciuki :-D
oby tylko nie byl zazdrosny o dzidziusia i nie robil z tego powodu dziwnych scen
moja siostra ma synka w wieku Twojego i tez jest niegrzeczny, czasami siostrze poprostu rece opadaja...

Marzycielka ja tez czesto placze bez powodu i jest mi smutno, ale przyjdzie wiosna i od razu humorki nam sie poprawia ;-)
 
Dziewczyny podajcie jakieś magiczne sposoby dla malucha, żeby pił syropy. Od soboty mamy z tym mega problem. Część z nich dodawałam do kaszki (bo tylko kaszkę je od soboty, nic więcej) ale nie wszystko mogę.
Dziś dostał w końcu antybiotyk, bo zaczęło mu schodzić na oskrzela ;/ ale zastanawiam się co poza strzykawką i podawanie ma siłę mogę zrobić... bo jak jestem z nim sama, bo jestem wiecznie obkopana.... nie pomagały wierszyki, kolorowe nowe łyżeczki...

Maciejkaa
- no to niefajna sytuacja ;/ może faktycznie jakaś pomoc psychologiczna potrzebna? albo pozostaje przeczekać aż mu to minie. a długo już tak ma?
 
reklama
Dziewczyny podajcie jakieś magiczne sposoby dla malucha, żeby pił syropy. Od soboty mamy z tym mega problem. Część z nich dodawałam do kaszki (bo tylko kaszkę je od soboty, nic więcej) ale nie wszystko mogę.
Dziś dostał w końcu antybiotyk, bo zaczęło mu schodzić na oskrzela ;/ ale zastanawiam się co poza strzykawką i podawanie ma siłę mogę zrobić... bo jak jestem z nim sama, bo jestem wiecznie obkopana.... nie pomagały wierszyki, kolorowe nowe łyżeczki...

Maciejkaa
- no to niefajna sytuacja ;/ może faktycznie jakaś pomoc psychologiczna potrzebna? albo pozostaje przeczekać aż mu to minie. a długo już tak ma?

A może pobaw się z nim w lekarza ? Najpierw on Ci da lek i jeśli zobaczy ze to nic strasznego i ze można inaczej to też sobie da jako pacjent ?
;-) spróbuj

od zawsze taki jest..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry