reklama

Sierpień 2013

reklama
Dzieki dziewczyny! Dostanie na pewno coś na rozwój płuc bo w 36 są jeszcze nie rozwinięte a poza tym chyba powinno być ok... Toska jest w szpitalu teraz. rano przyjechała na ktg i jak zwykle się nasłuchała, że już w nocy powinna być bla bla bla i inne miłe rzeczy.
Szczerze to mam nadzieję że na te dwa tyg ją włożą do szpitala bo w domu boje się, ze nie odpocznie odpowiednio. Aha i moje kochana siostra jest z tych co nie mają jeszcze ani wózka, ani łóżeczka itp. Na szczęście ma mnie;)
 
Toska ja otworzyłam mojej kuferek z kosmetykami hehe i nastawiłyśmy pranie a to dla niej atrakcja:-) Bajka będzie dziś na bank ale może później jak drugie odbiorę i będę już zmęczona.
Jezu drugi dzień mnie brzuch boli chyba przez ten stres z siostrą bo rano było wszystko ok.
Ktr a na poprzednich usg były te nózki odpowiedniej długosci? Daj znać jak urodzi czy wszystko dobrze. Będę trzymać kciuki!
 
Ktr - masakra! Dobrze, że masz tam lekarza, który się Tobą "zaopiekuje". Kurcze, z synkiem rzeczywiście problem jeśli Cię w szpitalu zatrzymają. A może jakiś klub malucha by go przyjął na kilka godzin dziennie? To by mąż miał chociaż pół dnia na pracę.
 
kasiarj - tak na poprzednich USG nikt nic nie zauważył i niby wszystko było OK.

cwietka - na szczęście jest właśnie ten lekarz, który jak nie może odebrać to zawsze oddzwania, więc mogę na niego liczyć. Nawet mówię do niego czy mam do niego dziś prywatnie przyjechać, żeby to sprawdził, to powiedział, że po co będę płacić, on jutro pomoże w szpitalu i będzie na NFZ ;) jutro teściowa weźmie urlop i zostanie z młodym, a mąż pojedzie do pracy i będzie czekał na wieści ode mnie, żeby w razie czego chociaż na te kilka dni jakoś inaczej zorganizować swoją pracę.
 
ktr trzymam kciuki, żeby wszystko było ok.

Kasia dobrze, że jest w szpitalu. Rodzi tam gdzie Ty? Co do płuc to jest to chyba jeden zastrzyk, ale w 36 jest duża szansa, że płuca są ok. Ja dostałam w 27 tygodniu. A Kajtek urodził się dwa dni po terminie:-D

wczoraj przypomńiałam mojemu doktorkowi te historie i poprosiłam, żeby w tej ciąży już tak nie panikował:-D

Pranie też jest u nas wielką atrakcją, ale akurat nie mam co prać:-D może posegregujemy skarpetki, takie memory w wersji domowej;-)
 
Ktr cieszę się, że z synkiem lepiej a za Ciebie trzymam kciuki


Kasiajr trzymam mocno kciuki, żeby udało się to jeszcze wyciszyć, żeby jeszcze chociaż trochę siostra donosiła ciąże.
 
Toska Haha memory dobre! U mnie teraz zabawa guzikami. Przyszywałam jeden i mojemu dziecku się oczy zaświeciły do pozostałych. Bawiła się w rodzinę i tylko mnie niepokoi, że mama była dużo większa od taty :-D
Siostrę odesłali do domu:/ bedzie rodzić na kasprzaka tam gdzie ja. dziś nasz lekarz nie miał dyżuru. Najpierw w przychodni przyszpitalnej babsko jej powiedziało, że już rodzi, że powinna już w nocy przyjechać a potem na izbie, że ma przyjechac znowu jutro. Mam nadzieję, że jak zadzwoni do naszego lekarza to on ją wsadzi do świąt do szpitala bo same wiecie jak to jest z leżeniem w domu... Trzeba sobie zrobić jeść, trzeba to czy tamto.
 
ja wpadam przelotem i proszę o kciukasy za dzisiejszą wizytę żeby maluch nogi rozłożył i dał popatrzeć co tam chowa:-D

kasiarj-&&&& za siostrę, na pewno wszystko będzie dobrze!!! szkoda tylko że nie może dziewczyna spokojnie urodzić, bez sensu takie odsyłanie raz tu, raz tam...
 
reklama
Hej :) Chyba zima zaczyna się od nowa :(

Zaczarowana, Zenia - gratuluję chłopców! Jakiś bardzo męski sierpień nam się szykuje :-D


Coś o obsłudze pisałyście - mi się wydaje, że siusiak łatwiejszy, ale to pewnie dlatego, że jestem przyzwyczajona do obsługi (a zanim urodziłam Jaśka to trochę bałam się tego siusiaka:-D)

Kasia - spokojnie, na pewno będzie dobrze! Czop może podobno odejść nawet kilka tygodni przed porodem, a małe rozwarcie też jeszcze nie musi oznaczać, że zaraz zacznie się poród. 36 tc to już prawie końcówka, przetrzymają ją jeszcze chwilkę i będzie wszystko ok :tak: A z tymi pomiarami to może być błąd, w końcu dzieciaczek już jest pewnie nieźle ściśnięty i może na usg po prostu nie było czegoś widać

Zenia - 4 kilowe bliźniaki to chyba raczej mało prawdopodobne ;-)

Ktr - jakieś jaja z tym szpitalem....Ale fajnie, że masz takiego lekarza, powodzenia jutro!

Toska, Kasia - mój Jaśko też lubi robić pranie. I jeszcze pomagać w kuchni lubi :-)

Pandorka - trzymam kciuki za wizytę ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry