reklama

Sierpień 2013

Cześć laski :). Trzymam kciuki za wizyty &&&&&&. Ja też mam dzisiaj wizytę, ale bez usg niestety, ta dopiero w przyszłym tygodniu.

Z tym stawianiem się brzucha to też tak mam, że jak się troszkę więcej poruszam, to potem się spina. Mam nadzieję, że to minie i nie będziemy musiały do końca ciąży tak się oszczędzać. Ja mam kupę roboty w ogrodzie;-).

Maciejkaa właśnie się zbieram do Bierdonki, to zobaczę co tam fajnego wyłożyli :).

Ja byłam/jestem takim dzieckiem, które bez guza do domu nie wracało. Moja mama uważa, że ja mam jakiś zawyżony próg bólu, bo to niemożliwe żeby tak nie uważać i wiecznie robić sobie krzywdę i po 3 min w ogóle o tym nie pamiętać (o ile nie kończy się gipsem). Jak złamałam obojczyk, to chodziłam tak z nim 3 dni zanim powiedziałam, że mnie jednak boli. Ale jak finezyjnie go złamałam w ogóle - uderzyłam o sufit przy zabawie w wyrzutnię. D też ciągle coś sobie robi, aż strach pomyśleć co wyniknie z naszej mieszanki:szok:

Wam dzisiaj dzieci robiły rano pobudkę, a nam Bobuś. Chyba nam chłopak dorasta, bo darł się na kocie marcowanie całą noc. Zimno jak diabli, a on tylko wył żeby go wypuścić. D w końcu nie wytrzymał i go wywalił. Jadę zaraz umówić go na zabieg (o ile mi samochód odpali, bo już z tydzień go nie ruszałam:/).

Trzymajcie się ciepło:tak:
 
reklama
Witam i ja porannie

Kupciusia - wow no to mialas 'inwencje twórczą' że tak zlamalas ten obojczyk haha jeszcze o takich zabawach nie słyszałam a sama w sumie latalam po drzewach murach itd ;)

Też trzymam kciuki za wszystkie wizyty :))!!

Ps. Czy wy też jesteście mega zmęczone cały czas?? Bo ja juz nie wiem o co chodzi niby powinno przejść po 16 tyg a tu nic, tylko ewentualny skok energii na godzinke dwie a tak to wiecznie spiaca, zawsze zmęczona itd
 
miciur-ka- u mnie było ok, wstawałam koło 6 a spać chodziłam koło 23 i wcale nie czułam się zmęczona, a teraz tragedia, albo drzemka w ciągu dnia albo o 20.30 padam i zasypiam przed telewizorem....mnie się wydaje że to nie ma związku z ciążą a raczej z przesileniem wiosennym- co roku kiepsko się czuję w tym okresie..
 
miciur-ka- u mnie było ok, wstawałam koło 6 a spać chodziłam koło 23 i wcale nie czułam się zmęczona, a teraz tragedia, albo drzemka w ciągu dnia albo o 20.30 padam i zasypiam przed telewizorem....mnie się wydaje że to nie ma związku z ciążą a raczej z przesileniem wiosennym- co roku kiepsko się czuję w tym okresie..

pandorka - moze i racja ale przsilenie wiosnenne jak tu zima pelna para :-D:szok:;-) hihi

dzieki bogu pracuje tylko do 12.04 :)))
 
Maciejkaa mam nadzieję, że nie, ale jak na razie katar mnie męczy już 5 dzień, więc wapno, witamina C, czosnek poszły w ruch w razie co, bo nie chcę na święta być chora.


Miciurka ja nie jestem zmęczona u mnie przeszło jakieś trzy tygodnie temu, czasami tylko jak przesadzę z ilością czynności to potem siedzę na tapczanie i zipie jak babcia i męczą mnie zawroty głowy.

Ja dziś mam pomidorówkę i już brzuszek się nie może doczekać tak mi pachnie, tylko przesadziłam z selerem i chyba będzie pomidorowo-selerowa :-)
 
Hej Dziewczyny :) Nadrobiłam pozostałe tematy ale tego już nie dam rady, bo już moje oczy nie pozwolą, i głowa.... W weekend miałam gości, mnóstwo garów do zmywania itp, a ja od soboty z zatkanymi zatokami na maksa. Sinupret na razie lekko działa, nic prawie nie schodzi. Nos obdarty, usta mega spierzchnięte - chyba jeszcze nigdy tak nie miałam. Głowa boli, oczy bolą a tu trzeba w pracy siedzieć. Dopiero teraz doceniam co to znaczy móc zaaplikować sobie normalne krople do nosa. A tu lipa. Jedynie wodą morską się można ratować, a to mało, bardzo mało pomaga. Dobrze, że jutro wizyta to może lekarz coś poradzi bo jak nie to szybciej chyba wykorkuję.

Chciałam się tylko odezwać i pozdrowić Was wszystkie gorąco :):-) z tyłu głowy trzymam kciuki za Wasze wizyty, zdrówko i prawidłowy rozwój Ddziów :D I stwierdzam, że mi Was bardzo brakuje, ale nie mam sił wytężać wzroku na tych małych literkach forumowych. :-(
 
Jupiii! Ja już po wizycie :) le monde est beau! Nic nie bolało (a to re-endo!), mam cudowną panią doktor, którą polecam - Monika Tkaczewska, przyjmuje na Białołęce ul. Głębocka 82 i na Wilanowie, ul. Kosiarzy (VillaDent).

Dziękuję za wszystkie kciuki, jesteście kochane :-*

Co do kichania, to ja też normalnie podkurczam nogi, a jak stoję to szybko kucam albo się zginam w pół, ale dzisiaj w nocy jakaś byłam zaspana, no i bolaaało ooo-o!

Trzymam mocno kciuki za wszystkie Wasze wizyty dzisiejsze z USG (Madzik, Madziasek, Izka, Damagi) i bez (Kupciusia)! Tyle Was dziś, że mam nadzieję, że żadnej nie pominęłam :)

Idę coś zjeść :)
 
Hejka!
My dalej u rodziców. Mam chwilę wolnego, bo malizna śpi, a rodzice jeszcze w pracy, więc się lenię :-)

Miłych wizyt wszystkim wizytującym. Jejku! To już połówkowe! ale ten czas zleciał :szok:

Co do ćwiczeń dla ciężarnych- ja na takowe zbyt leniwa :-p Wysiłku fizycznego nie uznaję ;-) Jedyne, co lubię, to jeździć na rowerze, tak wycieczkowo, ale to raczej odpada w tym sezonie ;-)
 
Cwietka, to jak Ty taką figurę utrzymujesz? Wyobrażałam sobie, że jesteś bardzo aktywną ruchowo-sportowo osobą :) a Ty masz po prostu taką megasuper przemianę materii i geny... Zazdraszczam :)
 
reklama
Maghda- ja figury nie utrzymuję ;-) Po prostu taką mam :-D Tak mi się po maturze porobiło. Całe życie (czyli tak od końca podstawówki) ważyłam trochę więcej - około 50 kg, a w okolicy matury zleciałam do 47 kg. I tak już zostało. Po ciąży poleciałam najpierw strasznie przez karmienie i dietę, a potem odbiłam do 48. Myślę, że ten 1 kg to mięśnie, które mi przybyły po codziennych spacerkach i dźwiganiu młodej ;-0
Fakt, że staram się jeść zdrowo - chleb i bułki (poza maślanymi :sorry:) robię z otrębami, na co dzień raczej jakiś makaron al dente z sosem warzywnym. W ciąży mi trochę odbiło na punkcie tradycyjnych dań, więc po raz pierwszy w życiu zrobiłam gołąbki, czy kluski śląskie :-D Do fast foodów nie chodzę w ogóle.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry