Venicee ja też często mam jakąś wizję jak powinno być a potem niestety robię inaczej niż chciałabym, ale to chyba efekt tego, że człowiek dąży, żeby mieć chwilę dla siebie. Wstaję do pracy o 5:40, wracam z pracy po 16 i potem mam jakieś 4h na to, żeby obiad wszyscy zjedli, jakieś kąpanie, kolacja, zadanie domowe sprawdzić albo przepytać do testu, poćwiczyć z synem na kręgosłup, sama chciałabym też pobiegać albo coś i ciężko się to zgrywa razem. A jakieś pranie albo sprzątanie, kiedy?