• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

sagaa- a mi sie dzis snilo ze urodzilysmy w ten sam dzien...to oznacza ze ja przyspiesze czy ty tak mocno sie przesuniesz...z racji twojego stanu mam nadzieje ze jak cos to ja przyspiesze zebys sie juz tak nie meczyla :)

my tez bedziemy mieli porod rodzinny i wlasnie glownie ze wzgledu na I faze, poza tym dziewczyny...parte to naprawde 15-30 min i po krzyku, skupiacie sie tylko na skurczach i facet wam juz kompletnie nie jest potrzebyny. Przeciez na porodowke bierzmey ich tylko po to zeby podali wode, przytrzymali przy cwiczeniach, zawolali pielegniarke...przynies, podaj, pozamiataj :P No i potem powinni przypilnowac czy napewno Wasze dziecko obraczkuja Waszym nazwiskiem ;)

Kurcze ale mnie ciagnie prawa pachwina...bol sie rozchodzi na cala prawa wewnetrzna czesc uda :/

Ciekawe jak tam maggie, juz powinna byc po.
 
reklama
WITAM SIĘ KULECZKI :-)
Saga-z tymi fotelikmi to kiedyś mucha dała takiego linka i tam można było znaleźć lub te wpisać i wyszukać danego model fotelika i sprawdzić czy przeszedł testu i jaką ocenę dostał ale ja już tej stronki nie mam .Może mucha jeszcze pamięta-pamięta czy nie Mucha ?????:-)
Ewa.K-super,że już w domku razem jesteście bardzo zazdroszczę ja mojego malucha za 2 dni zobaczę a jutro do szpitala :-)
Mój mąż chciał być przy cc ale u nas nie wolno przy naturalnym jak Wika się rodziła nie bardzo chciał a ja go nie zmuszałam :tak:
Nasza Maggie to chyba już tuli swojego bobaska rany ja za 2 dni a jakoś wogóle o tym nie myślę ,muszę sprawdzić co załadowałam do walizki bo pakowałam ją miesiąc temu i już nie pamiętam co tam powkładałam a jutro rano jadę kierunek szpital :tak:
 
Witajcie z rana :-)
Widzę, że wieczorkiem jeszcze jeden bobas na świat przyszedł :-) Ale super!
Też myślę o Maggie pewnie ma już małą przy sobie...

W szkole rodzenia powtarzali nam, że obecność męża to połowa tabletki przeciwbólowej dla rodzącej, ale to prawda, że nic na siłę. Facet sam musi chcieć tą tabletką być. Mój bardzo chce :-)

Miłego dzionka kobietki!
 
Witajcie!

Nadziejka - gratuluję!!!!!!!!!!!!!
Maggie - trzymaj się mocno... już pewnie tulisz swoją kruszynkę!
Sagaa - a Ty jeszcze tu... co za mały uparciuch z tego twojego Wiktorka :-)
Tonya - mój Mąż też będzie przy mnie... obowiązkowo :-)

A mnie coś pobolewa brzuch :nerd: ten ostatni miesiąc jest najgorszy... znowu nie mogłam spać... normalnie jakaś insomia mnie dopadła :-( z resztą znowu jakoś chęci na nic nie mam.. zaraz jadę do miasta,więc może tam się jakoś rozerwę!

Miłego dnia...
 
dzień dobry!
ja jakaś zmulona dzisiaj jestem - obudziłam się o 5:40 przemęczyłam pół godzinki i zeszłam na śniadanie bo już nie mogłam z głodu wytzrymać. poźniej jak się położyłam to się zwlec nie potrafię i oddychać mi jakoś też ciężko - chyba dzień na straty spisany bedzie...

ja też chciałabym żeby mój był w 1 fazie a poźniej to od niego zależy. on na początku nie chciał ale jak pogadaliśmy to powiedział że będzie i teraz to nawet by się wypchnąć nie dał jakbym ja nie chciała. co do kału i sików to ja się jakoś nie strzykam z tym bo biorę zestaw do lewatywki więc nie powinno to być problemem.
 
Lana- jak ci fajnie:D Ekstra macie z tymi terminami- ja też wolałabym wiedzieć kiedy a nie tak z partyzantki...

A mój mały tak się dziś wierci, że własnego synka nie poznaję. Jeszcze chyba tak mi nie buszował. Czyżby pokazywał charakterek....
 
Cześć Dziewczyny!!!:))

nadziejka gratulacje!!!!:))

mój Mąż już pojechał i teraz do 10 czekam na niego, chociaż powiedział, że jakbym zaczęła rodzić wcześniej to przyjedzie, z tym, ze wtedy juz pewnie bedzie po :) ale wazne, ze przyjedzie :))
co do porodu rodzinnego, to mój bardzo się wybiera, a ja mam wahania, raz chce zeby byl, raz wolalabym, zeby go nie bylo, boje sie, ze bede nieludzko krzyczec haha :P i wydawac jakies niekontrolowane dzwieki,

wczoraj bylismy u znajomych, akurat odwiedzila ich rodzina, jedna para ma trojaczki :) szok nie wiedzialam gdzie mam patrzec, ogarnac ich nie umialam, a oni sobie swietnie radzą :))
rozmawialam z dziewczynami o porodzie, jedna z nich, ktora dwa razy rodzila SN, powiedziala, zebym tylko nie dala się naciąć! mój jak usłyszał to, że oczywiscie bez naciec, a nas w szkole rodzenia mowili, ze rzadko kiedy nie nacinaja i ze lepiej naciac niz popekac, co myslicie? Muszka Ty pewnie jak jestes po peknieciu wolalabys zeby nacieli?:P

mnie to ten porod bardzo zaskoczy :P bo ja nie czuje nic, tylko Maly się wierci, a tak to nic mnie nie boli, ani spojenie, ani pachwiny, ani skurczy nie czuje zadnych, jutro mam wizyte - ciekawe co z tym rozwarciem :P
 
reklama
Trochę Was nadrobiłam...
Szuszu ale Ci zazdroszczę, że widziałaś Filipka na żywo, pozdrów serdecznie Oli ode mnie!

a85 rutynowe nacięcia (gdy nie ma takiej konieczności) są gorsze niż leciutkie pęknięcie, bo tną wszystkie tkanki (łącznie z mięśniami, a lekkie pęknięcie jest zawsze tylko zewnętrzne i lepiej się goi). Ale to właściwie lekarz albo położna mogą ocenić czy się pęknie mocno, lekko czy wcale i czy lepiej naciąć...to zależy od ich doświadczenia. No i żeby nie pęknąć trzeba ćwiczyć przed porodem, wtedy masz szansę ochronić krocze...

Kurcze, ale mam sklerozę...więcej nie pamiętam :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry