• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

reklama
hej,

ja na chwilkę, bo siedzieć nie mogę :baffled:

Od 2 miałam bolesne skurcze co 12 minut. O 6 poszłam pod prysznic i zrobić się na boostwo, bo myślałam, że jedziemy.......Po ciepłym prysznicu na chwilkę do wyrka i.....zasnęłam na 2 h, bo pół nocy znów się gapiłam na zegarek :szok:
Póki co w domu jestem ale M. dziś poprzekładał sobie wszystkie sprawy i jest ze mną i F. w domu.
Skurcze mam nieregularne co 15- 10-15 min ale bolesne......jak nie padnę do wieczora to trzecia taka nocka z rzędu już mnie chyba do szpitala wygoni :sorry2:

Jakby co dam znać.

Kciuki trzymam za Devi.

Pozdrawiam
 
JJ-ale ci dobrze, kurcze u mnie wszystko ustało dzisiaj to moge góry przenosić nic kompletnie się nie dzieje nawet kręgosłup mnie nie boli choć wczoraj na wieczór kilka miałam mocniejszych aż się skrzywiłam i po wszystkim, może to cisza przed burzą teraz? na wadze też już trace, rozdzwojnienie też od rana a tak poza tym rewelacyjnie się czuje dziwne:baffled:
 
Mam skurcze co 3-4 min. - ściągnęłam M. z pracy...ale na razie nie są bardzo bolesne, a rozwarcie rano miałam nadal 1 cm więc chyba to jeszcze potrwa. I oby bo przez tego gina M. zostawił mi auto a sam dojedzie za 1,5h najszybciej....

JJ widzę, że jedziemy na tym samym wózku :-)
 
ojejku jaka jestem podekscytowana tymi waszymi porodami... chyba zaczynam robić się niecierpliwa.
Słoneczko u nas takie super. Poleżałam na tarasie, poczytałam sobie a teraz pichcę krem z kalafiorka i już mi ślina cieknie.... jaaaaka głodna jestem.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry