Bishopka
mama swoich dzieci
Ja po 12 latach to pamiętam i tez mnie to przerażakasiek2x, ja do dzisiaj pamiętam ból zszywanej pipkiI nic mnie tak nie przeraża, ja 'powtórka z rozrywki'. Sam poród - spoko, ale to oooo nie!
Marcelina trzymam kciuki &&&&&&.
Biedroneczka i za jutro za Ciebie trzymam kciuki, życząc powodzenia &&&&& :-)
Ja tez mam sie jutro wstawić w szpitalu, a najgorsze jest to, że prowokacja porodu będzie dopiero na trzeci dzień :-

Czytam właśnie mój suwaczek
i zastanawiam sie jakie ma powody moje dziecko?, chyba to, by mnie na zawał zabic, bo szczyt moich nerwów zaczyna siegać zenitu.
w piatek termin, niech ona juz wychodzi!:-) Moj M teraz co pol godziny sprawdza telefon w pracy, a corcia taka uparta....