• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

Ja chciałabym rodzeństwo zmontować Dominikowi ale jest spore ryzyko, że znowu będę mieć replay z mięśniakami i wolę drugi raz tego nie przechodzić bo może nie skończyć się tak szczęśliwie. Zresztą do tej pory mam obawy czy wszystko będzie dobrze i coś nie wyjdzie w późniejszym wieku. W końcu to wcześniak z bardzo niską wagą urodzeniową. Nie ma tygodnia abyśmy nie mieli gdzieś jakiejś wizyty kontrolnej:-( Więc u mnie warsztat zamknięty na amen.
 
reklama
Witam się ponownie po dłuższej przerwie :-) Już się rozpakowałam i mój mały książę jest już ze mną :-) Urodził się 29.08. o godz. 16:10 Poród był siłami natury, ale ciężki. Opowiem wkrótce na innym wątku. Narazie jesteśmy pierwszy dzień w domciu i musze wszystko sobie zorganizować, bo jak narazie jeden wielki chaos także chyba nie zdąże Was nadrobić.
Wiktorek przy urodzeniu miał 54 cm i 3680kg. Dosłownie mój wielki mały cud :-) Pozdrawiam
 
Ja jestem po sn ale co kilka dni czuję taki ból jak opisujesz ale po prawej stronie. Myślałam najpierw że to wyrostek ale trochę za wysoko... Może to coś innego...

Shadow gratulacje!!!!!!
 
Ostatnia edycja:
shadow-gratuluje :)
A u nas dzisiaj od okolo 1 w nocy bardzo boli mnie brzuch. Udalo mi sie zasnąć ale i tak za kilka godzin sie budzilam. Podczas jednego ze wstawań cos mi polecialo po nogach. Nie wiem czy to byly wody czy moze nie utrzymalam poczu. Ale gdy o 7 sie obudzialam brzuch nadal bolał i boli cały czas. A jak sie podcieram to moj sloz jest zabarwiony delikatnie na czerwoni. Brzuch caly czas twardy a mnie jest niedobrze. Jak zawsze mialam problemy z zalatwieniem sie tak dzisiaj rano nie bylo problemu. Troszke sie przestraszylam o malą bo cos sie ruszać nie chce. Pomiątałam nią troszecze i sie delikatnie ruszyla...przynajmniej mam pewnosc ze zyje...
Zaraz jedziemy na ktg. Staram sie nie nastawiac ze to juz to. Babcia jutro o 10 wylatuje do irlandii na rok. Dzisiaj jest jedyna okazja by zobaczyla prawnusie.
 
Shadow- witaj ponownie i gratulki!!

Dziewczyny po cc - czy też czujecie taki mocniejszy ból po jednej stronie brzucha? Mnie napiernicza jak wstaję/obracam się/chodzę z lewej strony mocno - jakby taki piekąco-rwący ból. U gina niby wsio OK, ale nie przypuszczałam że to tak mocno moze jeszcze boleć, myślałam że 3 tyg po cc będzie już lajt
U mnie dzisiaj mija dopiero tydzień po cc ale doskonale wiem o czym mówisz - u mnie po prawej stronie piekąco-rwący ból.
Powiem tak - od wtorku w domu - nie mogę się ogarnąć, mały ma potworne czkawki, które kończą się ulewaniem. Je jak mały smok, nie można go od cyca oderwać i czka, ulewa, czka, ulewa, czka, ulewa...
Nie czytam Was bo nie mam kiedy, mam nadzieję, że u wszystkich OK. Odezwę się jak terrorysta Mikołaj pozwoli:-D
 
Shadow- witaj ponownie i gratulki!!

Dziewczyny po cc - czy też czujecie taki mocniejszy ból po jednej stronie brzucha? Mnie napiernicza jak wstaję/obracam się/chodzę z lewej strony mocno - jakby taki piekąco-rwący ból. U gina niby wsio OK, ale nie przypuszczałam że to tak mocno moze jeszcze boleć, myślałam że 3 tyg po cc będzie już lajt

czasami mnie coś zakłuje, ale po lewej..
 
reklama
megmarion, mnie tez ciagle cos kluje a w dodatku rana mi sie otworzyla po prawej stronie tak na 0,5cm lekarz widzial i kazal czekac az sie zarosnie a ja mam tam dziure :szok: M. mi przemywa, bo mi slabo jak na to patrze...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry