No fakt dziewczyny....mój Franio to było 'żywe srebro' od urodzenia to się nawet spokojnie załatwić nie mogłam, bo już płakał.....też mało spał, nie mógł zasnąć wieczorem.......A teraz chyba tfu tfu nagroda.....Radek w porównaniu do F. to śpioch normalnie. Wieczorem pada po cyckach albo jak tylko go na rękach przytulę.....Leżak z mamą w kuchni jest ok., mata czasem też zainteresuje....generalnie jak pełno w brzuszku, sucho w dupci i wyspany to jest w stanie sam się zająć czy to pałąkiem czy zwykłymi 'wygibasami' i np. zerkaniem na TV - co uwielbia 

a tu... jeszcze lepiej, dziecko spokojne leży w leżaczku lub na macie na okrągło się śmieje do każdego, nie było jeszcze takiej osoby której by się przestraszył i zaczął płakać. Wszyscy mówią że to takie spokojne radosne dziecko (chyba po mamusi
). Wiadomo, że czasami są gorsze dni. 


