aanka - sorki zapomniałam o siusiaczku OIgorka. dzisiaj się Wam udało? nam po prawie godzinie woreczek się zapelnił a jak chciałam go odkleić to prawie wszytsko się wylało. Dzowniłam do laboratorium żeby zapytać ile minimalnie musi być moczu żeby mogli zbadać -10ml nam udało się 20 uchować. Po godzinie wynik odbierałam a tu babka mówi że krew w moczu

przeraziłam się nie na żarty i dzowniłam do pediatry, kazała czytać cały wynik i powiedziała że jest ok że to z "zewnątrz" albo ją gdzieś przy obmywaniu zahaczyłam albo jakieś mini odparzenie po nocy w 1 pieluszce.uffff
NIkos -ano nie po to walczyłam 3tyg z laktatorem jak mała była w szpitalu żeby rezygnować teraz :-)w pracy w najgorszym wypadku będę odciągać w kabinie toalety bo mój pokoik do spotkań rekrutacyjnych zaadaptowali na coś innego jak ostatnio tam byłam. Wolę żeby mała jak pójdę do pracy jadła posiłek zamiast pić MM poza tym dzieci podobno lepiej tolerują wprowadzanie nowych pokarmów jak są na piersi -mleczko działa osłonowo na brzusio.
Karola - my jutro dodamy ziemniaczek do marcheweczki. NIestety u mnie tak jak u
mlodam - mala pluje marcheweczką zrobioną pzreze mnie i też aż ją naciągało - a słoiczek mniam mniam. Za to kaszkę jak je to aż popłakuje zanim nałożę następną łyżeczkę i szeeeeroko dzióbek otwiera żeby zjeść, codziennie też zjada większą porcję. Ale chyba muszę podawać jej wcześniej żeby cyca zjadła na noc jeszcze bo dziś tylko trochę pociągnęła (ale przed kaszką też był cyc a po nie zrobiłam 30min przerwy tylko krótszą). co do krostek nei pomogę bo poki co u malej 1 skladnik i reakcja ok
cieszę się że komuś "pomogłam" z puzzlami - aż strach pomyśleć jaka chemia itd nas otacza i niestety nie da się naszyc dzieciaczków przed tym uchronić...
karolap - my byliśmy wcozraj w poradni rehabilitacyjnej na kontroli i pani dr widząc jak mała się rwie do siadania mówiła nam żeby jej nie sadzać, nie podpierać poduchami że dopiero jak sama będzie w stanie się utzrymać.
Mała robi już większość rzeczy z przedziału 5-8 mies (taka plansza tam była) taka ruchliwa i zwinna ale mimo to musimy co 2 mies chodzic na kontrole "ze wzgledu na obciazony wywiad poporodowy" - ehhh i tak ciągle ganiamy po lekarzach (w styczniu co najmniej 7 wizyt nas czeka)....
my Sylwestra spędzamy u nas w domu ale będzie moja sis z Jasiem (5,5 mies) - popiekłam ciasteczka, ciasto i zrobiłam deserek z galaretek i owoców, zrobiłam lasagne i będziemy jak 1 z punktów wieczoru wspólnie robić pizze a moja sis jakas salatke i paszteciki szpinakowe pzrygotowala - ona też cyca więc wszystko robiłyśmy tak żebyśmy mogłe jeść.