Pflaume
Szczęśliwa Mama :)
Szczerze, to już nie mogę się doczekaćPflaume nie martw sie zabki wyjda w swoim czasie

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Szczerze, to już nie mogę się doczekaćPflaume nie martw sie zabki wyjda w swoim czasie

Witam, mam 2 pytanka. Pomóżcie kobiety. Czy można podawac dziecku np paracetamol na ból dziąseł, gdy dziecko nie ma gorączki????
No i kwestia, która mnie męczy strasznie. Mój mały od początku nie chciała spać na boczkach tylko na plecach. Oczywiście próbowałam go kłaść ale i tak ma płaską główkę. Źle to wygląda. Pocieszające jest to że od tygodnia sam zaczął się przekręcać na boczki i śpi na boczku ale prawym tylko. Czy macie podobny problem? Jak z tym sobie poradzić? Czy jest szansa że jeszcze glówka się zaokrągli???
nic nei pomagało, podkładanie kocyków, pieluch, nawet używałam kg mąki owinietej .. .

Współczuje! Ja z moim syniem jak był w wieku Karolinki też wylądowałam w szpitalu. Kilka dni miał gorączkę. Byliśmy u 2 lekarzy i mówili że na ząbki, aż okazało się że zapalenie oskrzeli no i szpital! Masakra. Ach te metalowe łóżeczka! Mój za nic nie chciał w tym spać. A z izby przyjęć mam te same wspomnienia! Był póżnyWitam się po dłuższej przerwie spowodowanej....pobytem w szpitaluW sobote pod koniec marca Karolinka zawsze wulkan energii caly czas spala nie chciala nic jesc nawet piersi tylko od razu zasypiala wiec pojechalam do szpitala dzieciecego. tam czekajac 3h na izbie przyjec dostala goraczki i przyjeli ja na oddzial glownie ze wzgledu na niejedzenie i niepicie no ale nastepnego dnia roziwnelo sie zapalenie pluc wiec antybiotyk i 10 dni pobytu ( wtym swieta) od wczoraj jestesmy w domu ale mamy zalecenie izolowac Karolinke z miesiac od zlobka. Karolinka ktora roznosilo w szpitalnym lozeczku opanowala do perfekcji sztuke siadania (z siedzeniem ciut gorzej ale co dzien siedzi dluzej i stabilniej) no i stania w lozeczku, siniakow i guzow ma co nie miara od turlania sie po lozku (metalowe prety) i zrobila sie strasznym przytulakiem


. Dodam, że wszystko wskazywało, że wychodzą mu 4 dwójki na raz... Mikołaj pełza, grzebie gdzie się da, kradnie ciekawe rzeczy pozostające w jego zasięgu, staje do raczkowania i nie wie co dalej, ale nie siedzi i to mnie trochę niepokoi. Kiedy słyszę pytania wszystkich dookoła : "o to już na pewno siedzi?" to mnie mrozi. Nie siada i nie siedzi, a sadzać nie kazali to nie sadzam. Dzisiaj idę na fizjoterapię z Młodym to podpytam.