Taycia - absolutnie nie chodzi mi o to dlaczego pzrestałaś karmić bo to rozumiem tylko o to że bardzo chciałaś karmić do roku a teraz (jak to się nie udało) jest to dla Ciebie niesmaczne no ale nevermind boli mnie po prostu ten brak wsparcia dla KP - ja i od pediatrów słyszałam ciągle sugestie żeby pzrestać karmmić już nie wspominając o rodzinei, współpracownikach, znajomych a zwlaszcza od tych matek co nie karmily lub skonczyly karmic szybko itd.
oby drugi bąbelek nie miał skazy bo to meeeega utrudnia zarówno KP jak i rozszerzanie diety pozniej tez chyba (?)
Naila - z tą odpornością to jak pisała Jagienk bywa różnie moja miała z 3 razy katar, raz zapalenie gardła które pzreszło nam w zap płuc (zaraziła się od taty), raz angina która przeszła nam w zap oskrzeli no i spadek z pobytu w szpitalu czyli rotawirus (mimo ze byla zaszczepiona) i tylko angine miala po zakonczeniu KP a tak wszytsko jak jeszcze byla karmiona no ale Karo urodzila sie z zapaleniem pluc, rozwinela się ciężka sepsa i zap opon wiec mozemy miec oslabiona odpornosc no i
chodzimy do zlobka. Pytalam pediatry i powiedziala ze kto wie co by bylo gdybym nie karmila - moze chorowalaby jeszcze wiecej? a ostatnio miala kontakt z chorym na ospe i sie nie zarazila (uff)
ja z Karo na zakupy nie chodze - albo latam z wywieszonym jezorem pzrezd odebraniem malej ze zlobka albo udaje mi sie ja zostawic z tatusiem/babcią
Pfalume- ubawilas mnie again tym wyrzucaniem rzeczy z wozka sklepowego pzrze Kasie
Moniek- kope lat! moja królewna śpi w swoim łóżeczku ale też koszmarnie się wierci
edit. niby literówka ale aż mnie uszy pieką ze wstydu jak przeczytała chodzić przez samo "H"
