Witajcie!
Pisałam do Was popołudniu, ale nie udało mi się skończyć posta.
Kurcze no nie mam czasu

w dzień tylko dzieciaki i obiad. Cała reszta wieczorami. Marzę o dniu nic nierobienia
Byłam dziś z Manią u neurologa, bo główki nie podnosi jak leży na brzuchu i musimy rehabilitować. Na szczęście udało mi się już na jutro umówić z rehabilitantką dodatkowo będzie do domu przyjeżdżać. Mam nadzieję, że efekty będą szybkie i niedługo zapomnimy o problemie. Poza tym mała prze kochana, gada na całego, pięknie się uśmiecha, ale i cycolina się z niej zrobiła przez co zastanawiam się nad sensem karmienia gdzie przychodzi taki dzień, że co chwilę chce cyca. Chyba powoli zwiększę ilość butli, bo Igor na tym cierpi. Gdyby była sama to by nie było problemu, ale czasem nie mam czasu dla Igora, a nie chcę żeby tak było.
Igorek powtarza wszystko. Nie mówi zdaniami, ale łączy wyrazy. Uwielbia na dworze być. Dalej łobuzuje, ale i straszny przytulas się zrobił najbardziej względem mnie- teraz widzę jak bardzo chce żebym się na niego nie złościła mimo, że psoci- od razu przychodzi przytula się, chce całusa. Jak np. mnie uderzy co zdarza się b. rzadko to od razu przytula i przeprasza. Widzę jak mu ciężko, że Mania pochłania moją uwagę, ale jest dzielny!
Pflaume co racja to racja. Nie wiem kiedy byśmy się zdecydowali na drugie. Pewnie nie szybko, a tak już po. Teraz tylko przed 3 się strzec
saaga co za zmiana! Super. Jednak nim znajdziesz pracę, zadomowisz się w niej, dostaniesz umowę to chcąc nie chcąc może minąć sporo czasu, a tak odchowasz dzieci i zaczniesz poszukiwania. Choć pewnie lekko nie będzie patrząc na budowę domku, ale wszystko do przetrwania!! Czekamy na dwie krechy

!!
Gratulacje dla Devi! i znów Danielek! Niech się zdrowo chowa!