Hej Kochane Sierpnióweczki
Wooow! co to był za weekend! goście,goście,goscie....z jednej strony fantastycznie bo ja uwielbiam ludzi i takie spędy domowe,ale przyznam,że ciutek sie zmeczyłam;-). No do tego stopnia,że na kompa to juz absolutnie nie miałam sił,tylko zaraz po wyjściu ostatniej osoby pakowałam sie do wyrka i lulu

.
Spóźnione ale...baardzo dziekuję za życzenia dziewczynki
Ewak,tez sie napatrzyłam na takie pierwsze dni dziecka w przedszkolu i jest dokładnie tak jak pisze Gabinia

-takze głowa do góry i przede wszystkim ty wyluzuj to i Małemu sie udzieli twoj spokój i opanowanie

. Ale tez nie ma co sie oszukiwać adaptacja dziecka musi chwilke potrwać

,ale bedzie dobrze na pewno!
Kurcze tonya,narobiłas mi smaku na taki domowy chlebuś...kurcze tyle razy chciałam taki sprzet kupic i jakoś zawsze cos było ważniejszego. Ja w sumie tez baardzo mało pieczywa jadam,ale takie domowe...mmmm...kusisz kusisz....
zyczę zdrówka zaziebionym sierpnióweczkom,aaa i ja tez słyszałam,że jest w aptekach jakas taka nowośc w postaci syropu i ponoc jest to jedyny bezpieczny syropek dla ciezarówek...może warto sie zainteresować..może i to skuteczne faktycznie...choć fakt faktem,ze kazda infekcja czy sie cos robi czy nie to i tak 7 dni z głowy sie ma...ale moze przebieg chociaz łagodniejszy bedzie
No nic. Ja zachorowałam własnie na bosu,ogladałam juz w sklepach ,jeszcze lookne na allegro i chyba sobie sprawie,a co! kolejny sprzecik do domowej siłowni
Aaa..i musze sie wam jeszcze pochwalic ,ze dostałam od moich rodziców tę torbę z przewijakiem,ktorą sama chciałam kupic dla bliźniaków-jest boosssska! wkleje potem foto

. Bardzo sie ucieszyłam bo to kupe kasy kosztuje,a jeszcze moi taką najwiekszą wybrali,takze sie naprawde wykosztowali...ale ja i tak bym ją tez kupiła bo jest tego warta i juz

.
Buźka