reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

reklama
Dziewczyny... mama ma wynik bety 256 i jedzie wlasnie do szpitala. Bedzie dzwonic do jeznej z forumowiczek jeszcze dzisiaj to ona nam przekaze a ja wam.....
 
tak mi przykro z powodu mamy, lzy mi sie kreca w oczach, pamietam ten bol... ten strach... to jest straszne, mam nadzieje, ze okaze sie jeszcze,ze trafila na jakiegos konowala i ja niepotrzebnie nastraszyl... eh... w zasadzie niewiem co napisac....

a co do pracy w ciazy, ja mam zamiar pracowac do czerwca, nie umiem siedziec w domu, po paru dniach "bez kija nie podchodz", mam nadzeje, ze bede miala okazcje praowac w ciazy tak dlugo i ze zostane tu z wami do konca.........
 
Ale się porobiło, przykro mi i smutno z powodu mamy, mam nadzieję, że to faktycznie jakiś konował co nie umiał pęcherzyka znaleźć...
Mama jestem z Tobą myslami, trzymam mocno kciuki!!!!
 
Nie spodobalo mi sie to :dry:

A co do ich decyzji to kazdy ma takie prawo i nie nalezy tego wogole osadzac. Nie jest powiedziane ze nie beda szczesliwi na starosc, dla nich szczesciem moze byc co innego. Jak to mowia jeden lubi to drugi tamto.

Musia miałam na mysli fakt, że gdybym poznając mojego męża jako potencjalnego partnera dowiedziała się, że jest zdeklarowanym przeciwnikiem posiadania dzieci to chyba bym się mocno zastanawiała czy to nie za duża przeszkoda do naszego wspólnego porozumienia się w małżeństwie, ale na szczęście on kocha dzieci a dzieci kochają jego i nie muszę sie tym martwić. Po prostu łatwiej jest sie dogadać jak obie strony mają to samo zdanie, że albo chcą albo nie chcą dzieci mieć i zgadzam się, że każdy ma prawo decydowac o tym co chce. :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry