• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

reklama
szuszu, tylko wiesz.. nagle mogę pisać o pierogach, które lepię(nie uderzam tutaj do żadnej z forumowych kuchareczek - chciałabym umieć super gotować) i już będzie teoretycznie ok. I wcale nie wymaga to wysiłku, a postawa dla Was- w 100% zmieniona. A ja pozostanę tą samą osobą, tylko będę pisać w inny sposób, bo o czymś innym 'bezpiecznym' z punktu widzenia rozmowy. Więc skąd ta pewność, że na pewno jestem 'złem chodzącym'? Każdy z nas ma coś, co trochę irytuje innych, i jeśli ktoś go 'zna' tylko z tej strony, to dla niego jest to coś, co powoduje że ta osoba jest wg niego 'beznadziejna'. I nie ma żadnej pozytywnej strony.
To sobie pofilozofowałam.
 
szuszu, tylko wiesz.. nagle mogę pisać o pierogach, które lepię(nie uderzam tutaj do żadnej z forumowych kuchareczek - chciałabym umieć super gotować) i już będzie teoretycznie ok. I wcale nie wymaga to wysiłku, a postawa dla Was- w 100% zmieniona. A ja pozostanę tą samą osobą, tylko będę pisać w inny sposób, bo o czymś innym 'bezpiecznym' z punktu widzenia rozmowy. Więc skąd ta pewność, że na pewno jestem 'złem chodzącym'? Każdy z nas ma coś, co trochę irytuje innych, i jeśli ktoś go 'zna' tylko z tej strony, to dla niego jest to coś, co powoduje że ta osoba jest wg niego 'beznadziejna'. I nie ma żadnej pozytywnej strony.
To sobie pofilozofowałam.

Mi na pewno nie chodziło o to, żebyś pisała o "pierogach", ale jak masz inne zdanie niż pozostałe z nas przedstaw to może w łagodniejszy sposób. Ja nie uważam żadnej z Was za zło chodzące, nawet mi to przez myśl nie przeszło;-)
 
Mucha, polemika z Tobą nie ma najmniejszego sensu. Nie kazałam Ci odpowiadać na pytanie, po co tu wchodzisz, to było pytanie retoryczne, więc zbędne twoje banalne przykłady, bo tak naprawdę guzik mnie obchodzi jaki jest cel Twoich wizyt. Każdy ma jakieś hobby. Tylko, że większość jeśli coś niepokojącego dzieje się z ich organizmem udaje się do lekarza, a nie czerpie wiedzę z forum. No chyba, że pocieszający jest fakt, że innym też "źle" się dzieje, hehehe...
I kto ci powiedział, że jesteś "złem wcielonym"? To nadinterpretacja. Ocenie poddane zostały Twoje posty i sposób przekazania info. Moim zdaniem odezwałaś się niekulturalnie do Oli i już, która ironicznie skomentowała twoją hmmm "nadgorliwość"? I kobieto, przestań być pianę bez powodu. Nikt nie jest ideałem. I mam dla Ciebie przykre wiadomości. Niestety - TY TEŻ!
 
asiacur, ale są rzeczy które spotykają większość w ciąży - i okazuje się, że nie wymagają konsultacji natychmiastowej u lekarza. Pozwól, że sama zadecyduję z czym udać się, a odnośnie czego wystarczy mi wiedza forumowa(która często jest przecież zasięgnięta od lekarza). Ty oceniłaś moje posty, ale inna osoba pozwoliła sobie na ocenę mojej osoby. A to już różnica, więc nie uogólniałabym.
Co do Oli, to wiąże się z tym jakaś 'historia' i jak już pisałam, może należałoby ją najpierw poznać i wiedzieć dlaczego w końcu(!!!) zareagowałam.
I póki co to szczególnie się nie pienię, jestem spokojna(serio), raczej bardziej zauważam u innych irytację. A to, że polemizuję..no cóż.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry