• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

Maggie Ty moja wybawicielko
buziak.gif

:) .
 
reklama
Dzień dobry!

To ja :-)
Saga, niezły masz patent na to, żeby nie zapomnieć co komu odpisać.
Marcelina, pewnie taka jazda Ci nie zaszkodzi, ale komfortowo nie będzie. Jednak jak masz się wkurzać, to lepiej jedź. I może Pindzia się nie odwróci i wtedy cesarka murowana.
Moja Polcia na razie dupą do dołu. Nie powiem, żeby to było fajne, bo kopniaki to czuję bardzo bardzo nisko i to niestety boli jak cholera.

Wam lekarze zabraniają dalszych wyjazdów, a ja planuję w czerwcu (po 25) wyjazd nad morze. Nie jestem walnięta?
Ale chciałabym, żeby Filip gdzieś poszalał, bo w ubiegłym roku nigdzie nie byliśmy, tzn. na żadnym konkretnym urlopie. Myślicie, że to szaleństwo jechać taki kawał drogi?
 
wstyd pisać, ale "oby " !!!
a wyjazdem się nie martw- jeśli z Tobą wszystko ok. Musisz tylko pamiętać o obowiązkowych przystankach co 2 godziny na odpoczynek, możesz też dla spokojności zapytać lekarza.
 
Co do podróży, to podczas ostatniej wizyty pytałam lekarza co myśli o podróży nad morze (ok 370 km z Warszawy) i powiedział że nie widzi przeciwskazań, mam tylko podczas kolejnej wizyty mu o tym przypomnieć, żeby sprawdził moją kondycję (i szyjkę :) i pod tym względem.

Chcę jechać za jakieś 3 tygodnie.
 
Mój synek też pupą w dół i fakt kopniaki bolą jak cholera, aż mnie skręca czasem..
Marcelina, zapomniałam..pytałam wtedy koleżankę o tą wizytę u neurologa. Ona poszła do nieznajomego lekarza i zapytała wprost, czy mógłby wystawić jej zaświadczenie, że nie może rodzić SN. Tylko coś chyba musi Ci w kartę ciąży wpisać. Także próbuj. Poszukaj też może na forach..
Asiacur, ja bym się bała, nie czułabym się komfortowo ze śwaidomością, że jakby co nie ma blisko mojego gina;-)
 
16 maja mam wizytę, to zapytam jak się moja lekarka zapatruje na mój wyjazd w czerwcu.
Ja raczej należę do optymistów i nie dopuszczam myśli, że coś mogłoby się z ciążą stać. Inaczej chyba bym oszalała. ;-)

Szuszu a jak Ty po tym cordafenie. konsultowałaś te skutki uboczne ze swoim lekarzem?
 
16 maja mam wizytę, to zapytam jak się moja lekarka zapatruje na mój wyjazd w czerwcu.
Ja raczej należę do optymistów i nie dopuszczam myśli, że coś mogłoby się z ciążą stać. Inaczej chyba bym oszalała. ;-)

Szuszu a jak Ty po tym cordafenie. konsultowałaś te skutki uboczne ze swoim lekarzem?

Dzisiaj jeszcze nie wzięłam bo niedawno do domu wróciłam, a po tym leku nie jestem w stanie zejść z kanapy..Mówiłam lekarzowi, że ogólnie mam problemy z tętnem (tachykardia), a skutek uboczny tego leku to przyspieszenie tętna, stwierdził, żebym spróbowała brać trzy dni, żeby organizm się przyzwyczaił, a potem pomyślimy.
Fenoterol też nie lepszy chyba, drżenie po tym strasznie.
Co do wyjazdu to jak się czujesz spokojna to pewnie, że jedź;-)
 
ja tez myslam o wyjezdzie nad morze w czerwcu (wroclaw- kołobrzeg) ale po wyjezdzie na świeta stwierdzialm ze chyba nie dam rady tyle przejechac :( Postramy sie wyjechac gdzies w nasze Karkonosze

A moj sposób na odpisywanie wielu dziewczynom:
kazda wiadomosc na ktora chce odpwoiedziec kilka na multicytat (ikonka obok 'cytuj') potem jak juz dam odwowiedz to mi sie wyswietlaja wszytskie wiadmosci, pisze to co chce napisac a cytowane teksty wymazuje zeby wiadomosc nie miala 3 stron :)
 
reklama
czytajac was to dopiero widze jak moj lekarz (na kase chorych) traktuje mnie obojetnie, zadnych badan, nic nie wiem o mojej szyjce, czy moge podrozowac czy nie, badania typu krew mialam jakos pod koniec marca a teraz nic nie zlecil na kolejna wizyte mam byc 26 maja i tyle - coraz bardziej mnie to zaczyna irytowac
jedyne co mnie cieszy to to ze za kazdym razem slysze ze dzidzia ma sie dobrze, ale chyba przestaje mi to wystarczac
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry