• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

sierpniowe ciężaróweczki 2011:D

Byłam i wróciłam, tyle kobiet w szpitalu na izbie też z 8 było, że zostawiali tylko te z krwawieniami i cukrzycą a ja mam się zgłosić w środę i wtedy będą nas badać. Lekarz na IP powiedział, że te nowe to i tak chyba do szaf pochowają taki natłok:cool:
:szok: co to za szpital, matko święta, tak trudno tętno zbadać przez 3 sekundy :wściekła/y:
 
reklama
oj dziewczynki, dajcie się wolnym nacieszyć hahaha ja od kiedy pracuje.. a pracuję... ile to już będzie? 8 lat to nigdy nie byłam na chorobowym, nigdy.
A ostatnie wolne miałam.. tydzień w wakację.
Nic mi lekarz nie mówił, żebym nic nie robiła.. a ja naprawdę się nie wygłupiam, nic nie dźwigam, nigdzie się nie wspinam itd
Muszę chatę ogarnąć, bo normalnie jak pracuję to robie to szybcikiem, popołudniami i nie tak dokładnie jakbym chciała.
Posprzątałam kuchnie, tj. piec, gary wychodzące ze zlewu, blaty. Teraz odkurzę mieszkanie. Ale spokojnie- mam odkurzacz z trzepaczką- macham se szczotką wręcz jednym paluszkiem- wcale nie muszę używać siły :-) i okna se chyba dziś daruję- chmurzyska nadeszły za duże- boje się, żeby na marnację praca nie poszła :)
 
Byłam i wróciłam, tyle kobiet w szpitalu na izbie też z 8 było, że zostawiali tylko te z krwawieniami i cukrzycą a ja mam się zgłosić w środę i wtedy będą nas badać. Lekarz na IP powiedział, że te nowe to i tak chyba do szaf pochowają taki natłok:cool:

masakra !

MARCELINA ze skrocona szyjka lepiej sie troche oszczedzaj...ale rozumiem Cie...mnie tez w domu wczoraj po pracyroznosilo i poszlam na poltoragodzinny spacer..spalam potem jak susel...a powiem Ci ze mi sie tez lepiej spi na prawym boku niz na lewym (gdzies o tym pisalas) - wiec obie jestesmy jakies odwrotne he he

ooo no popatrz. Ja to zawsze na lewym spałam- więc jak tu "narzekałyście" na początku , że "o matko jak ja się przyzwyczaję" - pomyślałam sobie o fajnie- ja będe miała z górki.
A tu zonk, od ostatniego czasu śpię częściej na prawo.. dziś małż o 6 wyszedł do pracy, więc miałam całe łóżko dla siebie- więc przymusiłam się, ukradłam mu poduszki, kołdre między nogami i o tak na lewo zasnęłam- obudziła mnie taka drętwota od półdupka do stopy że nie pytaj, może my mamy żyłę w innym miejscu hehehe
 
oj dziewczynki, dajcie się wolnym nacieszyć hahaha ja od kiedy pracuje.. a pracuję... ile to już będzie? 8 lat to nigdy nie byłam na chorobowym, nigdy.
A ostatnie wolne miałam.. tydzień w wakację.
Nic mi lekarz nie mówił, żebym nic nie robiła.. a ja naprawdę się nie wygłupiam, nic nie dźwigam, nigdzie się nie wspinam itd
Muszę chatę ogarnąć, bo normalnie jak pracuję to robie to szybcikiem, popołudniami i nie tak dokładnie jakbym chciała.
Posprzątałam kuchnie, tj. piec, gary wychodzące ze zlewu, blaty. Teraz odkurzę mieszkanie. Ale spokojnie- mam odkurzacz z trzepaczką- macham se szczotką wręcz jednym paluszkiem- wcale nie muszę używać siły :-) i okna se chyba dziś daruję- chmurzyska nadeszły za duże- boje się, żeby na marnację praca nie poszła :)

ja tam już 3 razy okna w ciąży myłam :-D
i pewnie jeszcze mi się zdarzy przed porodem ;-)
 
Dziewczyny przeżyłam chwile grozy!!!!!!!!!!!! To była totalna masakra!!!! Myślałam, że świat zawali mi się w sekunde...że to już koniec!!!!!!
Po dotarciu na IP zaprowadzono mnie do pokoju na badanie tętna dzidziusia i usłyszałam jedną, przerażającą cisze...zero oznaki życia i bicia serduszka mojej kochanej istotki... W między czasie Pani doktor zdrowo mnie opieprzyła, że tak długo zwlekałam, że powinnam przyjść do szpitala kiedy nie czuje ruchów choć jeden dzień. Miałam nadzieje, że aparat jest popsuty i zaprowadzono mnie na oddział na USG. ehhh... te nasze szpitale szybciej nas zawału nabawią !!!!
Dziękuje Bogu z maluszkiem jest wszystko wporządku i nic złego się nie dzieje.
Powiedziano mi, że mimo wszystko powinnam zostać w szpitalu na obserwacji, ale szczerze mówiąc jeśli z maleństwem jest wszystko wporządku to po co miałabym zostać??? Nie zostałam, bo tam dopiero miałabym jazdy w głowie :/ ale mam nadzieje, że nie będę mieć żadnych nieprzyjemności z tego tytułu w przyszłości :zawstydzona/y:
 
shadow o kurcze ale biedna sie najadlas stresów !!! kurde a co powiedzieli ze dlaczego nie było nic slychac? zepsul im sie sprzet?
kurcze najwazniejsze ze na usg wszystko jest dobrze , wspolczuje przezyc ..
 
Oli.B miałam zostać na 3 dni a nie tylko tętno:tak:
A okna to ja już 4 razy myłam odkąd w ciąży jestem:-D
Mucha_nie_siada, powiedz czy chciałabyś się cisnąc w szpitalu jak taki natłok jest? Ja nie wolę iść w środę i wtedy zrobić badania. Po co mam się denerwować że tyle zrzędzących bab tam siedzi i mi głowę zawraca. Jak w środę tak będzie to już mnie nie mogą odesłać do domu więc mam przynajmniej 2 dni spokoju jeszcze;-) Dzidzia się prawie cały czas rusza, więc wiem, że nic złego się nie dzieje:tak:

Shadow* nie zła jazda, nie chciałabym tego przeżyć, ale dobrze, że wszystko jest ok. Przynajmniej nie musisz się już aż tak stresować
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry