Oj, Dziewczyny przeżycie straszne i chodzę powolutku jak żółw od początku ciąży. A tu wczoraj bach…:-(
Szuszu, to mnie uspokoiłaś. Ja nawet nie dotknęłam brzusiem o podłogę. To wyglądało jak bym przekręciła się na lewy bok. Ale samo to, że z pozycji stojącej, nagle leżałam praktycznie w moment.
Flower, Saga, Kasiula się rusza normalnie, już o 12.30 naliczyłam 50 ruchów:-) Teraz też kopie mnie po lewym żebrze i pęcherzu. A jak nawet nie kopie to się wypina;-) Jakiś innych niepokojących objawów nie mam, więc jest dobrze. Wczoraj po tym upadku też rozrabiała. Jak by coś się działo to od razu pójdę na IP. Poza tym łożysko i wody w jakiś sposób też chronią nasze Słoneczka.
Agulalula, ja póki co nie mam skurczów przepowiadających nawet brzuch mi nie twardnieje. Może dlatego, że biorę Nospe forte, Aspargin i Luteine. Od 20 tygodnia twardniał mi brzuch, a teraz spokój. Mam nadzieję, że tak już będzie do końca ciąży.
Dokładnie tak jak piszę Anulek, mi jak twardniał brzuch to nie było to bolesne, dość dziwne uczucie, ale nie bolało.
Mucha, odezwij się do nas. Mam nadzieję, że z Wami wszystko ok?
Ja właśnie wzięłam prysznic i czekam aż Mąż wróci z pracy. Ostatnio wychodzi o 6.30, wraca po 20 i jutro też pracuje. Dobrze, ze nie jestem sama w domu caly dzien :-)