Lidia no super!!!

fajnie że się ułożyło! Oby nie na chwilę tylko na stałe już...
Kurcze może ja powinnam swojego wypieprzyć za drzwi? Hahahaha albo chociaż przestanę mu prać i gotować?

eee to nie zadziała bo piętro niżej ma swoją mamusię i zaraz do niej poleci. No to muszę go spakować i wywalić z jego własnego domu rodzinnego, jak nic!
Anney co się odwlecze to nie uciecze, Ty wiesz!
M obiecał, że wróci około 1.30/2.00 i nie zaleje się w trupa...wrócił o 3.30 nagrzmocony jak bąk, padł na łóżko i odszedł, nic na niego nie działało, nie mogłam dziada obudzić, żeby się przesunął! Ależ się zeźliłam! Już wiem, że nic dzisiaj nie zrobi, a lampa nadal czeka na zawieszenie...przedpokój na odkurzenie, podłogi na umycie (powiedziałam że w zaawansowanej ciąży nie będę tego robić, a co! Bo inaczej już nic by w domu nie robił i musiałabym sama).
Jedyne co go ratuje w moich oczach dziada wstrętnego to fakt, że kiedy padł na łóżko to tak mocno mnie przytulił (i od razu usnął ze mną w objęciach hahaha!). Teraz pytanie czy to z miłości czy może coś nabroił! Ale tego się nie dowiem jeszcze długo, bo chrapie jak szalony i wionie alkoholem na całą sypialnie fuuuuu!