Dzień dobry.
Dziewczyny tu tak piździ, że głowę urywa!!! Ja już mam dość tego wiatru. Anteną na prawo i lewo rusza, nawet tv nie pooglądam, no szlag by trafił. Wolne, relaksie a tu dupa zbita.
Wczoraj do 3 po południu starałam się skopiować zdjęcia z iphoto (macbooka) na dysk zewnętrzny. No pogmatwane to tak, że musiałam zrobić połączenie sieciowe między stacjonarnym kompem a macbookiem i przesłać na komp A. No namęczyłam się aż prawie pot po dupie ciekł ale jestem dumna z siebie.
Teraz muszę utworzyć bibliotekę i zdjęcia wywołać bo mam takie zaległości, głowa mała, ale tylko ponad pół roku mi zostało.
Na 2 ide do banku. Dziewczyny z UK, macie może ubezpieczenie na życie z critical ilness?? Jeśli tak ile płacicie? Musze właśnie podpisać umowę na ubezpieczenie siebie i domu.
Akuku Ty to się nie przejmuj, tą paplanina, myślę że każda z nas to rozumie, ja sama się wkręcam że nie wytzymam, bo dopiero 8 kwietnia mi powiedzą płeć. Co do kwestji finansowej rozumiem Twoje za i przeciw bo też u mnie to gra glówną role. Dużo wydatków mamy teraz i każda kasa się liczy.
A jeśli chodzi o latanie to możesz podać sobie rękę z moim A bo on do samolitu nie wsiądzie bo jeśli on nim poleci to samolot spadnie a umoerać w spadającym samolocie to najgorsza śmierć. (Pomimo, że jego dzieci latają, ja latam i o nas się nie boi) ale ma taki wkręt i już. Choćby się waliło i paliło woli auto (24h jeśli jedziemy razem) lub autobus 36h...
Kruszka - wiesz, jak los płata figle. Nigdy nic nie wiadomo. Bierz co daje a zastanawiać się będziesz później. Trzeba się cieszyć z tego co się ma prawda??