reklama

Sierpniowe mamy 2015

reklama
Cześć kobietki. U nas majówka taka sobie, mały w sobotę rano obudził się z bólem ucha potem doszła gorączka. Zaczął słabiej słyszeć. Dzisiaj byliśmy u pediatry, tragedii nie ma, ale musimy za 2-3 dni jechać do laryngologa bo mały ma korki w uszach. Ja cały czas chodzę zasmarkana, ale od kilku godzin mogę normalnie oddychać bo kupiłam w aptece spray do nosa vicks. A jeżeli chodzi o dzidzie to szaleje w brzuchu że aż boli ☺
 
Witam Was po weekendzie majowym ;) nam dopiero wczoraj pogoda dopisała i pojechaliśmy rano na działkę do rodziców na grilla i tak fajnie było i cieplutko że dopierobo 23 wróciliśmy do domku a dziś czuję sie wykończona i odpoczywam na łóżeczku większość dnia. I mimo że się posmarowałam kremem uv to mi tak budzie ładnie opaliło ;)
 
Mi pępek tez jeszcze nie wyskoczył jesli wogole wyskoczy ale czuć ze jest mniejszy znaczy płytszy wiec cos jest na rzeczy..
Brzuszek trochę urósł bo od wczoraj macam i macam i jakis większy.. I młody juz ciut mocniej kopie bo pomału pomału zaczyna byc coraz wiecej czuć pod ręka a nie tylko w srodku..
Co do kg ja za tydzień mam wizytę wiec zobaczymy :) s jutro usg [emoji173]️ moze moj wkoncu pójdzie ? Bo akurat mam o takiej porze ze mógłby sie urwać z pracy na chwile i potem wrócić ale no Hm okaże sie jutro tez czy da radę sie wyrwać.. A tak mnie ten chłop wkurza ostatnio i hormony szaleją.. Mi sie wydaje ze to hormony tak mi psoca bo cieżko cos u mnie o dobry humor i jak powie mi cos nie tak to ja w płacz i Eh koniec świata :D moje zachowanie to jak w kalejdoskopie, śmieje sie a za 5 min jestem juz podminowana na maksa nie lubię tego ale nie dam rady z tym walczyć..

Majówka okay:) wkoncu u nas ponad 20 stopni, w sb dowaliło chyba z 27 to raj na zewnątrz nareszcie :) bo to tak nie chłodno ale tez nie upał.. Jak bedzie wiecej to z duchoty sie zamęcze chyba.. A wczoraj byliśmy u znajomych na grilu, niestety wieczorem musieliśmy sie do domu schować bo burza lekka przyszła i nas wygoniła..
 
Bunia możemy sobie rękę podać, u mnie też hormony szaleją, mam dość męża, nie czuje jego wsparcia, zainteresowania. Chodzę nerwowa i bywają takie dni że mogłabym ryczec non stop...
 
Bunia życzę udanej wizyty [emoji4]

Ja oczywiście też czasem mam gorszy, a czasem lepszy nastrój, ale nie uważam żeby było gorzej niż przed ciążą. Myślę, że hormony u mnie na razie ok.
 
reklama
Beatko usmialam sie z tych nieszczelnych cyckow hahha dobre

Wspolczuje przezyc drogowych ahhh niepotrzebne nerwy przez debili.

Kasietta super, zazdroszcze panieńskiego i milej zabawy :-)

Olucha ciesze sie ze u Was dobrze i ze moze w krotce do domku. To prawda z tymi historiami w szpitalu. Ja lezalam w dwoch na patologii ciazy i co lozko to inna historia lub historie i nie zawsze szczesliwe niestety. Prawda tez jest taka ze jak lezalam w I ciazh przy poronieniu to bylam na innym oddziale ale tam tez lezalay ciezarne i co gorsza zaraz obok byl oddzial nenatologiczny z maluchami. Ja jakos dawalam rade wytrzymac dzwiek tych ktg i placz maluszkow jak drzwi byly otwierane ale nie bylo to latwe. Moge natomiast powiedziec ze polozne byly wszystkie kochane i pocieszaly i pomagaly w tym ciezkim dla mnie okresie bardzo.

Brygida zdrowka zycze.

U mnie cos zaczyna sie dziac jakies przeziebienje bo i katar i kaszel i bol gardla ale zaczelam pic wieksza dawke wode z cytryna i miodem, tabletki do ssania dla ciezarnych. Najgorsze ze cos od wczoraj zaczyna mnie piec i swedziec na dole i tak mysle ze to od luteiny chyba ze infekcja sie zaczyna. Zadzwonilam dzis do lekarki czy moge do srody kiedy mam wizyte wziasc lactovaginal i smarowac clortimazolum na te pieczenia i dostalam zgode. Aaa i moj M byl w koncu na wizycie kontrolnej i zmianie opatrunku i odpukac sie goi ten paluch i mamy odpukac nadzieje ze tak juz zostanie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry