@Gusia2907 ja niby apetyt mam taki normalny, na pewno nie jakiś większy niż do tej pory. Od więcej rzeczy mnie odrzuca niż przyciąga. Przed świętami zaczęły mi się za to ogromne bóle brzucha (chyba żołądka, jelit), cokolwiek zjadłam to leżałam i umierałam z bólu, jeszcze biegunka się pojawiła, i tak się męczyłam dwa dni. Teraz jem małe porcje, ale i tak cokolwiek nie zjem to brzuch mnie boli. Napina się tez dość często, mam coś na kształt kolek, kłucia też. Boże, właściwie ciagle coś z tym brzuchem mi się dzieje

zgagę mam, ostatnio jak zjadłam paczkę chipsów to całą noc się meczyłam, bo mi się cofało normalnie. A jak wypiję za dużo wody na noc to całą noc mi bulgocze i przelewa sie w brzuchu aż dziecko nie może spać i też kopie
Byłam u gina 2 dni temu i zbadał mnie dokłądnie, wyśmiał lekarza który stwierdził łożysko przodujące, także kamień z serca. Szyjka długa 5,1cm. Tylko te bóle brzucha dają mi w kość.
Też się bardzo szybko męczę, ale jednak staram się codziennie przejść te 3-4km. Na wadze już +5kg, chociaż z synem na tym etapie miałam już +10kg. Oby teraz mi nie dowaliło za dużo