• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpniowe Mamy 2018

reklama
Ja też bym nie wytrzymała.... raz już uciekłam prawie spod ołtarza bo nagle doszłam do wniosku, że mój facet to nie ten.... (byłam z nim 7 lat). Później poznałam obecnego męża i po 2 latach wzięliśmy ślub. Od tego czasu minęło 11 lat i z każdym dniem jest coraz lepiej.. a jak kilka dni temu w nocy powiedziałam, że chce mi się placków ziemniaczanych to wstawał by trzeć ziemniaki :D:D:D:D:D:D oczywiście powiedziałam, że zrobimy to jutro :)
Pozdrowionka Dziewczyny :)
Dzięki dziewczyny za odpowiedź. Niestety taki egzemplarz mi się trafił. Muszę go postawić do pionu, bo jakoś tego nie widzę. Gratuluję odwagi i umiejętności walki o swoje!!!!
 
Ja w pierwszej ciązy byłam na forum i super się z dziewczynami dogadywałyśmy, gadałyśmy w większościi o dupie maryni. Nie było aż takich rozkmin, starałyśmy się być dobrej myśli, wiadomo, czasem ktoś miał jakies obawy ale zamiast się nakręcać wspierałyśmy się ;) Myślę że warto iść w tym kierunku bo inaczej to nie będzie miło ;) Trzeba być dobrej myśli i już.

A propo dobrej myśli, dziś na 14 mam wizytę i w końcu mam nadzieję usłyszeć serduszko!!! :)
 
Panikara87 współczuje teściowej i łącze się w bólu, że facet nie ten :D ja mam ciągle nadzieje, że dorośnie, ale biorę pod uwagę powrót do mamusi i samotne rodzicielstwo :) być może wtedy coś do niego dotrze. Ja od stycznia zaczynam staż , czuje się ogromnie zestresowana bo zmieniam całkowicie branżę (można powiedzieć, że mało się na niej znam :D ). Niby o tym, że mam iść pracować nie słyszę, ale teksty, że cała rodzina na jego utrzymaniu będzie już tak :/ i oczywiście w ogóle nie rozumie mojego samopoczucia i moich dolegliwości:( Czasem się zastanawiam jak ja sobie przez te 10 lat tego chłopaka wychowałam :D
Ja nie mam gdzie wrócić, dlatego czuje się jak w potrzasku. Widzę, że wiele nas łączy też zaczynasz pracę i masz już jednego wielkiego bahora, który dojrzeć nie potrafi hehhehe jakbyś miała ochotę porozmawiać na priv to ja bardzo chętnie. Natala
 
Ja w pierwszej ciązy byłam na forum i super się z dziewczynami dogadywałyśmy, gadałyśmy w większościi o dupie maryni. Nie było aż takich rozkmin, starałyśmy się być dobrej myśli, wiadomo, czasem ktoś miał jakies obawy ale zamiast się nakręcać wspierałyśmy się ;) Myślę że warto iść w tym kierunku bo inaczej to nie będzie miło ;) Trzeba być dobrej myśli i już.

A propo dobrej myśli, dziś na 14 mam wizytę i w końcu mam nadzieję usłyszeć serduszko!!! :)
patrząc na twój suwaczek to juz będzie bić jak dzwon:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry