reklama

Sierpniowe Mamy 2018

To do 3 miesiąca raczej z dzieckiem nie ma zbytniego kontaktu ?
Przez miesiąc, dwa to właściwie tak a jeśli się uśmiechnie to mimowolnie. Już nie pamiętam ale ok 2miesiecy tygodnia życia świadomie dziecko patrzy za zabawką czy uśmiechnie się do nas a w glos żeby się śmialo czy zaczepiało to moi mieli 3-4 miesiące.
Siedzę sobie w gaciach i staniku, dzwoni domofon, że kurier. Dobrze, że mam szafę obok drzwi wejściowych to szybko sukienkę zarzuciłam na siebie i już wchodził do mieszkania:biggrin2:
 
reklama
To do 3 miesiąca raczej z dzieckiem nie ma zbytniego kontaktu ?
Ja córce już od początku wieczorem opowiadałam bajki, później kupowałam te książeczki kontrastowe i opowiadałam historie. Nie wiem czy to miało znaczenie ale bardzo szybko zaczęła gaworzyc a później mówić. Teraz też bajki od początku będą. Nie można tego nazwać kontaktem ale wydaje mi się że to już jest budowanie więzi.
 
Bo to taki sam zbieg okoliczności jak poród po seksie itp. Gdyby miał mieć większe znaczenie to wszystkie urodziłyby już dawno temu. Dlaczego dwa tygodnie temu seks nie zadziałał na moją córkę a akurat dzisiaj zadziała ? I po porodzie mam się cieszyć , że facet dał mi trochę swojego nasienia bo dzięki temu urodziłam ? G. Prawda :D
Klaudia ja już Ci mówiłam o mojej teorii jak coś się tam już dzieje to seks na pewno wspomaga poród. Sama kiedyś w 33tc wyladowalam w szpitalu po seksie na wstrzymanie akcji porodowej. Ale jak szyjka zamknięta czy wstrzymana skutecznie to i litry spermy nie pomogą:D o ile faza księżyca to rzecz dyskusyjna i wątpliwa raczej o tyle właściwości nasienia i prostaglandyn są niepodwazalne chemicznie :)
 
Bo to taki sam zbieg okoliczności jak poród po seksie itp. Gdyby miał mieć większe znaczenie to wszystkie urodziłyby już dawno temu. Dlaczego dwa tygodnie temu seks nie zadziałał na moją córkę a akurat dzisiaj zadziała ? I po porodzie mam się cieszyć , że facet dał mi trochę swojego nasienia bo dzięki temu urodziłam ? G. Prawda :D
Ja prędzej wierzę w ten seks i inne fizyczne "przyspieszacze" typu spacery, sprzątanie, masaże szyjki, bo to umiem sobie racjonalnie wytłumaczyć dlaczego ma mieć takie działanie :) Ale i tak myślę, że jak dziecko ma wyjść to wyjdzie niezależnie od naszych działań. Co nie zmienia faktu, że sama zaczęłam stosować te magiczne sposoby, bo już mam dość i nie zaszkodzi, a może psychicznie mi pomoże [emoji23][emoji23][emoji23]
 
reklama
U mnie też kiepska noc. Jest tak strasznie duszno że sen nie daje wypoczynku, do tego kilka spacerów na siku. No nic, jeszcze troszkę się pomeczymy. Do terminu 21 dni, syneczek się z powrotem zabarykadował i nie wygląda już na to żeby miał zamiar przedwcześnie opuszczac schron ;) w szpitalu chcą mnie widywać co kilka dni i sprawdzają co w gaciach piszczy.
Odwalilam dziś naleśniki na śniadanie i kurcze jestem zadowolona bo nigdy nie były one moja mocna strona ale podrasowalam skilla i robię teraz prawie tak dobre jak moja babcia 20 lat temu :D
Macie jakieś fajne plany na dziś?


U nas wieczorami i noce całe szczęście jest już luźno i w miarę chłodno. W ciągu dnia jest masakra, po 30 stopni.
To już tylko 3 tygodnie :)


Ja teraz odpoczywam, jem babeczkę i brzoskwinie. Później poprasuję ciuchy chociaż polowe ;) umaluje się, wyjdę z pieskiem i czekam do 15 na mojego Bartka
Po obiadku jedziemy do leroy wybrać firankę na wymiar do pokoiku małej, na pocztę odebrać bazę isofix pod fotelik i do carrefoura na takie konkretne duże zakupy już na zapas żeby po porodzie był spokój [emoji3]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry