My jesteśmy po wizycie u położnej. Nie przyjeżdża do domu trzeba się pofatygować do przychodni. Zdjęła mi szwy z brzucha i jedt o niebo lepiej nie ciągnie mnie tak brzuch ba dole. Zmartwiło mnie to, że Iza przez 5dni od wyjścia ze szpitala nic nie przybrala

karmię ją tylko piersią kiedy chce na żądanie, mleko mam, ona je choć jest leniwa i szybko przysypia przy piersi. Kazała mi ją dokarmić mm ale nie mam zamiaru. Po karmieniu będę ściągać laktatorem i podawać swoje ze strzykawki po palcu bo nie chcę żeby się przyzwyczaiła do butelki. Następną wizyta we wtorek.