reklama

Sierpniowe mamy 2019

reklama
Monique super wiadomość!

Kustronka no właśnie nic się nie przestawiło. Mieliśmy już dziewczynkę i chłopca i próbowaliśmy na dziewczynkę. Później już się nie złożyło, więc myślałam, że nic z tego. Jak się okazało, że jestem w ciąży to byłam przekonana że to dziewczę... Wyobraź sobie moje zdziwienie jak się pokazały jajka haha

Aneta chyba tez muszę się wybrać do piwnicy w poszukiwaniu ciążowej garderoby
 
Ja mam dzisiaj gorszy dzień. Same zle myśli:( mam sam kwas w buzi. Od rana wymiotuje i w ogóle czuje się jak śmieć.. wszystko boli. Nie wiem czy to nie jakis poczatek choroby
 
@Anetapoczatki,
O jakiej dostawce do łózka myslisz? Tez sie zastanawiam nad taka opcja ale jeszcze nie szukalam porządnie i nie powównywałam różnych modeli do siebie.
Z tymi ubrankami to faktycznie idzie sie w nich zakochac. Takie maciupecie, slodziutkie. Aczkolwiek jak wchodze do takiego h&mu to cale alejki w różu, różu i brokacie, a gdzieś na samym końcu troszkę ubran dla chlopców we wszystkich rozmiarach :D
Jeżeli chodzi o firmę to też jeszcze nie wiem. Wczoraj widziałam w smyku (nie pamiętam nazwy) 400zl kosztowalo i nogi miało cos ala kolyska. Ogólnie chcę z materiału nie drewniane. Kolezanka miala i bardzo poleca. Nie widzialam na zywo ale na pewno będę chciała porownac kinderkrafta. Sa w rozsadnej cenie.
 
Ja po pierwszej ciąży, doslownie dzien po powrocie ze szpitala wszystkie ubrania ciążowe wywaliłam do śmieci. Powiedzialam sobie ze nigdy wiecej! Koszule do porodu, spodnie, legginsy, bluzki. Fakt ze duzo tego nie bylo, no ale. Jak widac kobiecy mózg wypiera traumę porodu, depresji poporodowej, baby bluesy, całe to zło. Natura wiedziala co robi żebyśmy się dalej rozmnażały ;)
 
Ja po pierwszej ciąży, doslownie dzien po powrocie ze szpitala wszystkie ubrania ciążowe wywaliłam do śmieci. Powiedzialam sobie ze nigdy wiecej! Koszule do porodu, spodnie, legginsy, bluzki. Fakt ze duzo tego nie bylo, no ale. Jak widac kobiecy mózg wypiera traumę porodu, depresji poporodowej, baby bluesy, całe to zło. Natura wiedziala co robi żebyśmy się dalej rozmnażały ;)
No co Ty, ale czemu? Depreche miałaś czy traumę po porodzie?
 
Ja po pierwszej ciąży, doslownie dzien po powrocie ze szpitala wszystkie ubrania ciążowe wywaliłam do śmieci. Powiedzialam sobie ze nigdy wiecej! Koszule do porodu, spodnie, legginsy, bluzki. Fakt ze duzo tego nie bylo, no ale. Jak widac kobiecy mózg wypiera traumę porodu, depresji poporodowej, baby bluesy, całe to zło. Natura wiedziala co robi żebyśmy się dalej rozmnażały ;)
No nieźle
 
Wróciłam z badań, nieźle mnie panie przepytały.. Nawet niektórych pytań się nie spodziewałam. Jakaś taka nieprzygotowana byłam. Ile dziewczynki wazyly, mierzyly, ile punktów dostały, w którym tygodniu były porody. Niby pamiętam, ale wywiad miał takie tempo, że nie nadazalam myśli zbierać.
Pytaly o rodzinę, czy jakieś upośledzenia, cukrzyca, padaczki, gruzlice, nowotwory.. Z męża strony to samo. Czy dzieci z tego samego związku, czy mąż ma inne dzieci.. Zawód, wykształcenie, szkodliwość w pracy.. Ach nawet nie pamiętam co jeszcze, no, ale wyszłam przemaglowana..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry