No ja z tym dotykaniem mam podobnie, nie jestem fanką dotykania, osobiście ani jednej ani drugiej siostry brzycha w ciąży nie dotykałam... ale jakby nie mam nic przeciwko ich dotykowi...
Natomiast Teściowa to tak się cieszy, że ojeju... aż do tego stopnia, że sobie prze**bała, bo ja do ciąży podchodziłam ostrożnie - w rodzinie były poronienia itp. więc wiedziałam, że trzeba trochę odczekać zanim się powie o ciaży światu - no chociaż do tych 12 tygodni. Ale że były święta i urodziny i by się wydało to z szacunku pojechaliśmy im powiedzieć żeby nie byli ostatni, z prośbą by się nie wygadali... w styczniu powiedzieliśmy rodzeństwu, nadal z zastrzeżeniem, żeby nikomu nie mówić bo to za wcześnie... poza tym, sami chcemy móc cieszyć się tym szczęściem - pierwsza ciąża, zaskoczone miny, gratulacje i radość... a tu nagle w luźnej rozmowie na fb kuzyn Męża składa gratulacje :-/ okazało się, że wiedzą WSZYSCY z Męża rodziny, bo Teściowa "nie mogła wytrzymać"... to nic, że my później przez 6 tygodni baliśmy się, że dziecko urodzi się z wadami genetycznymi i do wyników amniopunkcji chcieliśmy zachować wszystko dla siebie... a jak dowiedzieliśmy się, że jest ok, to już i tak wszyscy wiedzieli o ciąży więc zaskoczenia i gratulacje otrzymała Teściowa jak wszystkim paplała...
U Męża powiedzieliśmy 4 osobom i wiedzą wszyscy, a u mnie powiedzieliśmy 7 najbliższym i nie wygadał sie nikt... więc jak dzień po otrzymaniu wyników poszłam do Mamy na imieniny gdzie cała rodzina na nie przyszła, to miałam niesłychaną frajdę jak im mogłam mówić, że jestem w ciąży (byłam ubrana tak, że nie było nic widać) no niespodzianka dla wszystkich i wielka ulga, że nikt nie dowie się z jakiejś plotki ;-)
A Teściowa sobie tak o nie uszanowała prośby o milczenie, no bo w końcu będzie Babcią i sie cieszyła :-/ (to nie będzie jej pierwszy wnuk) i zabrała nam tą radość informowania...
Ja mam tak, że nie lubie jak wszyscy wiedzą o mnie wszystko, u nas w rodzinie się nie plotkuje, jak chce sie dowiedzieć co u mojej siostry to do niej dzwonie a nie wypytuje np. Mamy...
A u Męża w rodzinie to kuzyn nie zdążył swojej żonie powiedzieć, że dostał propozycje pracy za granicą, bo ona już się z plotek szybciej dowiedziała....
No ale odeszłam od tematu
Ogólnie lubię Teściów, ale no jakoś jak oni się cieszą z tej ciąży i tak bardzo jakby się do niej przywiązują to ja mam taki odruch "moje, moje tylko moje!"

Wiem, że lepiej tak, niż jakby mieli w dupie...
ale tak jak pomyślę, że będę ich musiała bardziej do swojego życia wpuścić to taki instynkt obronny się we mnie budzi...