reklama

Sierpniówki 2014

Hejka
Ja siedzę w laboratorium na tej nieszczęsnej glukozie. glukoza sama w sobie była smaczna :szok: bo mają jakąś nowość o smaku cytrynowym. w ciąży z Martyną było o wiele gorzej.
Oczywiście w laboratorium kolejka jak jasny gwint ale tym razem miałam w nosie co będą gadać i poszłam bez kolejki ;-)i tak uszę tu kwitnąć do 10.45

Asiołek a masz upatrzony jakiś wózek? bo nie pamiętam czy pisałaś

Ewaelinka ja też nie napiję się kawy bez mleka ;-)


gorgusia i jak glukoza? ja też nie spałam dziś w nocy, bo Martysia płakała. najpierw miała gorączkę, później swędział ją brzuszek, ale dzielnie nie drapała, tylko marudziła i od 5 już po spaniu :-(


Martyna dobra jesteś z tym zrzuceniem męża z łóżka :-D ale, ze się nie upomniał, tylko poszedł do drugiego pokoju :-D dobry chłop


anna a bo to tak jest, że jak ma lecieć to nic z tego ;-)

carine eh egzaminy, kiedy to było ;-) no, ale zdasz i będzie po kłopocie ;-)

Madison oby teściowa pomogła a nie przeszkadzała ;-) moja mieszka od nas 250 km, ale ja sobie nie wyobrażam, że miałabym być u mnie dłużej niż dwa dni! no, ale ona to leń patentowany, nic nie robi! nie pracuje, a żebyście widziały jaki ona ma syf w domu :szok: jak tam jedziemy to Martynka wraca czarna, bo czego się nie dotknie to brudne :szok: no, ale to dłuższa historia

oszqrde gratulację za dostanie się do przedszkola. My na szczęście w tym roku udziału w rekrutacji nie braliśmy, bo młodą już objął obowiązek przedszkolny, ale i dwa lata temi i w tamtym roku stres był


Eh siedzę i czekam i powiem Wam, że trochę kręci mi się w głowie. w ogóle to uważam, że w laboratoriach powinny być jakieś leżanki właśnie dla osób po glukozie, bo jakby sobie człowiek poleżał to od razu lepiej by mu było, a tu siedź te 2 godziny na tych twardych krzesełkach :-(
 
reklama
Ehhh te tesciowe ;) No w sumie lubię, ale przy takiej odległości trudno nie lubić ;)
Kto by to nie był to 6 tyg pod jednym dachem to próba nie lada.
Ona ma adhd i jest głośna i ciagle kogoś w cos angażuje i non stop zmienia plany i mi dom urządza, w kuchni cos organizuje. I niestety bardzo łatwo sie obraza, takie troche manipulowanie to jest.
Za to jak jestesmy u nich i ona ma swoje zabawki i królestwo to jest super i zawsze mi zal wyjeżdżać.

Mamy duży dom, ona bedzie na 2 pietrze, wiec jest jak sie izolować. Jutro juz wybywa na kilka dni w Polskę, a na ostatnie dwa tygodnie przylatuje teść i jadą razem gdzieś, wiec te 6yyg to nie takie 6 bedzie. Mam nadzieje :)
To taki przehandlowany termin - jest teraz zeby mi sie nie zawaliła po porodzie.
Nauczona doświadczeniem bede tym razem bardzo mocno trenować asertywnosc. Takze spodziewam sie, ze juz wieczorem bede na ścieżce wojennej ;)
 
Siedzę i czekam. O 10.15 będzie trzecie pobranie.
Jest jeszcze jedna babka na glukozie i dziwi mnie jak można być tak nieogarniętą. W domu wczoraj wypila pół szklanki wody z dwiema lyzkami glukozy i przyszła na pobranie. Wyjaśnili jej co i jak i przyszła dziś z tą samą glukozą,którą wczoraj napoczęła.... Myślała że wejdzie i wyjdzie. Gapa...
Kac w nocy się budził. Na zmianę dzidzie i dźwig chciał do przytulania. Dzidzi to lalka a dźwig to ulotka zabawek playmobil :-D Później chciał pić raz,zaraz drugi raz....ech.
Ale ładny dzień jest,więc będziemy mieć myślę miłe popołudnie :-)
Jeszcze jutro do pracy i MAJOWKA!

Madison- będziesz miała pomoc :-) Fajnie :-) edit : doczytałam . Dzielnie bądź!

My mieszkamy z moimi rodzicami. Jest kiepsko... Liczą naszą kasę. Dziś poprosiłam mamę o nastawienie chleba rano. Nie nastawiła,bo pieczenie taniej wyjdzie o 13... Kombinujemy by wybudować swój mały dom,ale to kwestia jeszcze paru lat.... Póki co muszę gryźć się w język....
 
Ostatnia edycja:
Mnie glukoza czeka po długim weekendzie majowym, nic fajnego ale skoro nie ma innego wyjścia... :-)

Z teściowymi tak już jest, ja moją też mam daleko i jesteśmy w dobrych układach ale czy te układy dalej byłyby takie fajne po 6 tygodniach spędzonych pod jednym dachem to już nie wiem :-)

Idę się ogarnąć, najwyższy czas :-)
 
Dzień dobry :) słoneczko ładnie nas dzis przywitało :) oby w majówke sie utrzymała taka pogoda :)
tesciowe - kochane teściowe na tapecie :) hihi My mieszkaliśmy z teściami przed porodem 4 miesiące, i gdy Wiki miała 2 miesiące mieliśmy już umowę przedwstępną podpisaną na zakup mieszkania :tak: dłuzej nie wytrzymałam
Teraz jak mieszkamy oddzielnie ( 20 km różnicy), jest ok. do rany przyłóż, ale nigdy więcej mieszkania z nimi:no:

Więc Madison - powodzonka, i dużo cierpliwości:)
Oszqrde - super, że się dostaliście do przedszkola :) u nas wyniki jutro. w sumie nie liczę bo Wiki będzie miała 2.5 roku, ale podania złożyłam. Może będzie jakiś cud :)
Miłego dzionka
 
Widzę, ze wiecej dzieci miało dzis niespokojna noc. Tajemnicze :) Moze to przez to zacmienie słońca w Australii ;)

Oszqrde - 43tc?!? To jakis hardcore. Ale mialas 43t ileś tam dni czy 42t i ileś tam dni i tak liczysz 43tc?
Ja rodzilam w 38t4d i juz miałam po kokarde oczekiwania na ten wielki dzien, takze tym co przenaszaja ponad 40tc to współczuje bardzo.

Moj synek dzis wstał wczesniej nóż wczoraj bo o 10 :) Jakis tydzien dobroci dla mamy chyba.
 
Madison moj Max urodzil się w prawie 45 tc przez leki ktore Sukinsyny mi podawali..

Jestem po oddaniu siusiek i krwi. Ale trafilam na babe jak mi igle wbila to myslalam ze umre z bolu. Bez jaj popuscilam lzy z bolu i az slabo mi sie zrobilo

Ewa za mna tez frytki chodza hahaha.
 
reklama
chłopcy poszli na spacer a ja zaglądam do Was z kawą w ręku :-) rzadko pije kawę ale liczę, że postawi mnie na nogi :tak:

GAWIT u nas w labo jest leżanka :-) między pobraniami krwi można sobie leżeć/spać :tak: jak dla mnie super wyjście bo siedzieć tyle nie dałabym rade..

MADISON wiadomo, że teściowe dobrzy są ale daleko.. ja z moimi mieszkam i nie ukrywam, że sympatią do nich nie pałam.. toleruje bo muszę ;-) ale wiem, że jak się wyprowadzimy to z teściową będę miała lepszy kontakt bo będzie dalej :tak:

GORGUSIA babka niezła :-D ale tak to jest jak się nie doinformuje.. Kacper ma lalkę? Mój Michał też ma taka szmacianą i każdy sen musi być lalą.. tuli się i odpływa :-D mój G. śmieje się, że ma dziewczynę ;-)

OSZQRDE nieźle :szok: ja rodziłam w 40tc i miałam totalnie dosyć..

ANNA jak to 45? :szok: przecież ciąża może trwać tylko do końca 42tc.. :sorry2: ryzyko masakryczne..


A u nas kiepska pogoda, bez słoneczka.. umówiliśmy się na grilla w weekend majowy ale chyba nic z tego :dry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry