Hej, Natkusia, fajnie, że się odezwałaś. Dasz radę dziewczyno :-)
Zastanawia mnie tylko jedna rzecz, to czym oni Cię tam karmią? nikt w szpitalu nie wie o Twoim cukrze czy co? przecież to oni powinni o Ciebie zadbać i przygotować posiłki zgodnie z Twoją dietą....masz tam butlę turystyczną czy jak przygotowujesz sobie posiłki? ;-) to dla mnie jakiś obłęd....chociaż przypomniało mi się, jak któraś z Was pisała o znajomej, która dzień po porodzie dostała BIGOS, przepraszam, ale nie mieści mi się to w głowie....
Zastanawia mnie tylko jedna rzecz, to czym oni Cię tam karmią? nikt w szpitalu nie wie o Twoim cukrze czy co? przecież to oni powinni o Ciebie zadbać i przygotować posiłki zgodnie z Twoją dietą....masz tam butlę turystyczną czy jak przygotowujesz sobie posiłki? ;-) to dla mnie jakiś obłęd....chociaż przypomniało mi się, jak któraś z Was pisała o znajomej, która dzień po porodzie dostała BIGOS, przepraszam, ale nie mieści mi się to w głowie....
już doczytałam, że i Wasze maluszki też dziś mniej aktywne, ale w taką pogodę to nie ma się co dziwić. sama bym przespała chętnie cały dzień, ale najpierw praca, a teraz Martynka więc ze snem muszę poczekać ;-)
kiedyś mu pan powiedział, że w sumie to on siedzi więc nogi go nie bolą 
a był w niewygodnym miejscu..
dobrze, że G. mi przywozi multum rzeczy 

a szczerze to ja juz dzis nie mam sil,nawet isc sie wykapac a maz ciepla wode zrobil...