Wpadam na chwilke, dzis ciezki dzien ale ostatni, potem lenistwo

Kot mnie obudzil o 7 bo zamknal sie w kuchni i nie mogl wyjsc a tak sie na weekend cieszylam.. znowu jestem niewyspana.
teraz kawka i zaraz sie zbieram do roboty, plus na poczte etc. Nie dosc, ze dziecka w domu i pewnie syf narobia to od remontu jest go wystarczajaco, czasem tak ciezko cieszyc sie z prostych rzeczy :-

-(. Lapt tez mnie dzis wkurza, wiec nerwowo sie zapowiada
Kahaka dobrze, ze to jednak nic powaznego. Jak ma cos naciagniete to na pewno ja to moze bardzo bolec, w nocy moze jej sie przysnilo jak upadla stad tez wiecej krzyku, utul mala ode mnie.
Sierpniowa dobrze, ze z maluchem ok i si ejuz rusza
Milego dnia :-)
ech, jeszcze jakies bole dzis mam :-(