Mika powodzenia;-) ja dzisiaj przeżywam szok, malutka do tej pory trochę sie prężyła ale spała bez problemu w dzien i w nocy. A dzisiaj jest masakra, od 10 do 20 przysypiała pare razy z marnym skutkiem, cały czas płacz i prężenie.po kąpieli była tragedia, krzyki okropne, nakarmic jej nie moge bo chwile possie i płacze, przez to jej sie ulewa.. Załamana jestem, nie wiem czy moja wina bo cos zjadłam czy poprostu tak przyszly te kolki;-/ cały czas trzymałam dietę, odrzucę chyba nabił całkiem..poradzicie cos, jak jej pomoc zeby biedulka tak nie płakała:-(