reklama

Sierpniówki 2016

reklama
Ma tam sód i jakiś slodzik więc chyba spokojnie mogę.
Na razie mam 37,1 i katar więc wolę się przygotować czy czasem w nocy nie skoczy.
Myślałam że mnie nie dopadnie... Czosnek jadłam i dupa..
 
Okasia chciałabym bardzo ale mam psa i nie bardzo mam z nim co zrobić. Zawsze autem jeżdżę i pies z nami ale teraz nie czuje się jeszcze na siłach 1000km zrobić.
 
@Ann gratulacje :) i odwiedzaj nas
@Matusiak ale ci zazdroszczę wyjazdu też bym chciała. Ale mi to dopiero w maju może się uda

No dziewczyny tak się cieszyłem że mąż wraca za statku jutro no i oczywiście wszystko się popsuło. Zamiennik nie może przyjechać więc będzie w domu po świętach. Od razu odechciewa mi się robic świat pewnie skończy się na jajku i serniku z brzoskwiniami
No to rozumiem, że się wszystkiego odechciewa, mój mąż w pierwszej wersji, też miał przyjechać po świętach, było mi smutno, na szczęście przyjeżdża, ale na dwa tygodnie tylko . Ale pomysł, że święta szybko zleca, to tak jak dwie niedziele ;-) i mąż będzie :-) głowa do góry...
 
To jak się ma anemie czyli za mało czerwonych krwinek to nie można mieć znieczulenia :( ????

Nie jak ma sie za mało czerwonych krwinek tylko za mało płytek krwi bo one maja wpływ na krzepliwość. Jak jest poniżej 140 tys. to niestety nie podają znieczulenia zewnatrzoponowego :-(. Miesiac temu miałam 170 tys a w tym juz 144. Podobno nic nie jest w stanie w czasie ciazy podnieść płytek.
 
ann gratki :)

beata ciesz sie, ze AZ na 2 tyg, bo moj bedzie 22 wieczorem, a 30 o swicie juz na lotnisko :/
Hehe jasne, że się ciesze, tylko ja dopiero uczę się zycia bez męża;-) bo to jego dopiero pierwszy wyjazd. Dwa i pół miesiąca byłam sama z dziećmi , nawet babcie się ulotnily, było ciężko, ale człowiek jak musi to poradzi sobie w każdej sytuacji . Za tydz wraca mój mezulek, tylko pytanie czy nie zaburzy mi całego mojego rytmu dnia:-)
 
reklama
Witam Was!
U mnie dziś dzień pełen wrażeń. pierwsza połowa dnia pod znakiem szału zakupowego- po sklepach budowlanych i meblowych. Przygotowujemy się do robienia pokoju dla Maluszka :) i nie tylko.

Potem już zaczęło się gorsze. Syn po powrocie z przedszkola skarżył się na ból nóg. okazało się że ma na nóżkach liczne czerwone rozlane plamy. Ostatnio przechodził infekcję gardła, brał antybiotyk -pomyślałam że to jakaś alergia. Więc migiem do lekarza, a tam od razu podejrzenie choroby Schonleina-Henocha i skierowanie do szpitala. A że szpitala wolałabym uniknąć to postanowiłam skonsultować się jeszcze z dermatologiem. I tutaj pani nas uspokoiła, że to efekt przebytej choroby i że to nic strasznego, można leczyć w domu. Teraz mam mieszane uczucia. Ehhh... oczywiście po powrocie zdążylam już przeczesać internet i pozostaje mi mieć nadzieję, że u syna będzie to miało łagodny przebieg.

A tak poza tym z dobrych wiadomości, to też już od paru dni czuję ruchy maluszka :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry