reklama

Sierpniówki 2016

a ja wróciłam ze spaceru, córke na autobus odprowadziłam do szkoły, a z synem na rower- pora już pohartować chorowinka - i 2 godziny pykły nie wiadomo kiedy....ale pogoda przecudna!

co do remontu....
my wprowadzilismy się na domek i ciągle coś robimy, właśnie kończymy łazienkę...a co końca ciąży mam w planie "wszystko" dokończyć ;)

fluter a mi sie zdaje że to nie robak :D ślimak może? :D no dobrze obierz te jabłko i koniec myśli o białku :D

okasia to teraz jak harcerka na spacery- plecak z jedzeniem :D ( i to się nie smieje bo ciągle ze soba coś wożę ;)
 
reklama
koficzka faktycznie zaraz będę z całą wałówką latać na półgodzinny spacer. U Ciebie to usprawiedliwione, bo masz dzieciaki. A ja sama jak dzieciak, ledwo wyjdę za prób i od razu albo siku albo jeść :/
 
Heromina - musi być dobrze. przede wszystkim nie zamartwiaj się niepotrzebnie!

okasia - to rzeczywiście musisz coś nosić ze sobą :sad:

Fluttershy - mi to nie wygląda na robaka. robak jak jest to jest taka mała dziurka. to wygląda jakby ktoś się nieostrożnie obchodził z jagłkiem, np. paznokciem uszkodził.
brzydzą Cię takie robaki w jabłku? ja obkrajam naokoło I jem :wink:


mój mały dziś w domu, bo pół nocy kasłał :baffled::baffled: a w dzień nie kaszle... jutro muszę go do przedszkola posłac, bo obydwoje do pracy idziemy... ale to był taki suchy kaszel, może było za ciepło w nocy w domu...
 
Dominika brzydzą, brzydzą.. ja te jablka zapkowalam w siatke i czekam na meza zeby zajrzal co tam jest w srodku :-)

Dziewczyny a Wasze maluszki beda spac z Wami w pokoju, czy beda mialy osobne pokoiki? :)
 
słoneczko mi się gdzieś schowało i po zawodach :/

Dominika może puść mu nawilżacz. Moja teściowa też ma suchy kaszel, a w domu czy minut 15 czy plus 15 stopni na zewnątrz zawsze ma skwar. Potem ledwo wystawi stopę za dom i jest chora :/

Koficzka dla pełni obciachu będę zabierać ze sobą kabanosy, mój mąż wierzy w ich cudowne właściwości :)

Kurde, głupio było mi się przyznać, ale ja jak widziałam robaczka to też objadałam dookoła. Z robaczkami wyrzucałam tylko miękkie owoce śliwki czy czereśnie, a tak to wsuwałam jak leci. W moim domu w ogrodzie było sporo drzewek i krzaczków owocowych, nigdy niczym się ich nie pryskało, więc jestem przyzwyczajona do małych lokatorów :) One nie przenoszą chorób, więc nie ma się czym przejmować.

Fluttershy nasz maluch będzie spał z nami do mniej więcej pół roku, a potem wyjazd do siebie. Choć zobaczymy jak to w praktyce wyjdzie, ale raczej na początku będzie z nami. Byle by się tylko zbyt długo z nami nie zasiedział :) Myślę, że to będzie z korzyścią i dla niego i dla nas, ja nie będę wstawała na byle kwęknięcie, a i my nie będziemy go wybudzać rozmowami czy zapalaniem światła.

Biedny mąż dostanie eksmisję ze swojego azylu. Kiedyś myślałam, że 3 pokoje to sporo, teraz zastanawiam się jak w przyszłości pomieścimy dwoje dzieci, królika i męża, który musi mieć jakieś odosobnienie i biurko żeby mógł na spokojnie pracować w domu i żebym z nim nie zwariowała.
 
okasia - hehe, jakbym czytała o moim m :-D:-D też musi mieć swoją samotnię :wink: tylko on ma na strychu swoje centrum dowodzenia wszechświatem :-D a jak jest zimno to przenosi się do piwnicy, tam mamy też taki pokoik.
Flutershy - wychodzi na to że my na razie też w dzieckiem... mieliśmy się teraz w maju rozbudowywać, ale póki co ekipa nam się posypała :sad:
 
Z nami dziecko bedzie spalo 3 miesiace potem przeprowadzka. W synkiem tez tak zrobilismy i było idealnie. Ja poznałam jego rytm pory jedzenia itp. Po przeprowadzce nie bylo problemow a ja nie budzilam sie na kazde pierdniecie haha.
A ja czekam na wizyte u lekarza ale rodzinnego juz sobie nie radze z kaszlem juz mnie pluca bola i wszystko mi smierdzi ropa. Mam wrazenie jakbym zapalenie zatok mialam. Zobaczymy co powie lekarz i co da.
Co do malowanie to my bedziemy tapetowac wiec o farbach się nie wypowiem. Już nie mów się doczekać. Niech ten mąż w koncu wraca.
 
flutter póki małe smrodliwe to przy nas - pewnie jak poprzedników będę karmić cycem więc wyrko do wyrka, by szybko katering zapewnić :D

a co do dowodzenia wszechświatem ja mam taką szufladę - liczy sie? :D jest tylko moja hahahaahahah
 
reklama
koficzka Licz się! Ja też mam swoją szufladę, taką zupełnie moją i nie że na ubrania czy kosmetyki. Po prostu jest taka zupełnie moja i tyle by było z "moich" miejsc :/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry