reklama

Skurcze 19 tydzień

Ja miałam dokładnie takie objawy od 17tc. Macica jeszcze taka malutka a stawiała się cała jak leżałam na plecach. Na początku nie przejęłam się tym, bo nie bolało, moja doktorka kazała się oszczędzać i brać duże dawki magnezu żeby wyciszyć macicę, bo to trochę za wcześnie na trening do porodu. Niestety moja macica rozkręcała się tylko bardziej i bardziej... Z mocnymi skurczami trafiłam do szpitala już w 20tc. Potem szyjka poleciała już szybko, skurcze na kroplówkach wyciszały się jedynie delikatnie. Przeleżałam cały maj, czerwiec i lipiec, pół w szpitalu, pół czasu w domu. Więc lepiej uważać, coś niegroźnego może się szybko przekształcić w groźną rzecz.
U mnie dzisiaj już lepiej, nie miałam tych skurczów :) ale mnie się nie stawiała jak leżałam cały czas tylko np przez chwilę jak się dopiero położyłam na wznak albo jak się przekręciłem z boku na plecy
 
reklama
Ja miałam dokładnie takie objawy od 17tc. Macica jeszcze taka malutka a stawiała się cała jak leżałam na plecach. Na początku nie przejęłam się tym, bo nie bolało, moja doktorka kazała się oszczędzać i brać duże dawki magnezu żeby wyciszyć macicę, bo to trochę za wcześnie na trening do porodu. Niestety moja macica rozkręcała się tylko bardziej i bardziej... Z mocnymi skurczami trafiłam do szpitala już w 20tc. Potem szyjka poleciała już szybko, skurcze na kroplówkach wyciszały się jedynie delikatnie. Przeleżałam cały maj, czerwiec i lipiec, pół w szpitalu, pół czasu w domu. Więc lepiej uważać, coś niegroźnego może się szybko przekształcić w groźną rzecz.
A jak się skończyła ta historia? Urodziłaś w terminie?
 
Dobrze, że u Ciebie już lepiej. Myślę, że moje ciągłe takie skurcze to rzadki przypadek. Jednak zawsze trzeba to kontrolować. Na pewno bierz dużo magnezu i powiedz o tym swojemu gin 😊
 
Dobrze, że u Ciebie już lepiej. Myślę, że moje ciągłe takie skurcze to rzadki przypadek. Jednak zawsze trzeba to kontrolować. Na pewno bierz dużo magnezu i powiedz o tym swojemu gin 😊
Tak, zaczęłam właśnie od kilku dni suplementowac magnez tak na poważnie, bo wcześniej nie konsultowałam tego z lekarzem więc nie wiedziałam czy można, czy nie i ile powinnam więc raz lykalam a raz nie. Ale ustąpiły mi te skurcze, teraz tylko czuję jak dzidziuś się wierci w brzuchu :p W piątek wizyta i wszystko jej powiem, poproszę też na wszelki wypadek o badanie szyjki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry