reklama

Słodki sen naszych pociech :)

reklama
Mati w dzień odpada albo przy cycu, albo w wózku na spacerze albo w samochodzie. Jazda samochodem usypia go zawsze ;-) Czasem zaśnie też sam ale ciężko mu zasnąć musi swoje odpłakać i nic nie pomaga wtedy. Ale dzieci tak niestety mają, że nie potrafią płynnie przejść do snu tylko męczą się same ze sobą. Za to śpi króciutko w dzień. Tak ze dwa góa trzy razy po 20-30 minut i koniec. Ale jeśli to cena za przesypianie nocy to nie jest wysoka :-)
 
Basiek, ja odkładam do łóżeczka i śpi. Jak dostawał smoka to ciumkał i usypiał. Teraz jak już smoczka nie ma, to jeśli jest mocno śpiący to zasypia bez szemrania, a jak nie to stęka sobie tak 5-10 minut (ale nie płacze) i śpi. Zauważyłam, że najlepiej śpi położony od razu po obiadku, jak jest najedzony i ma ciepło w żołądeczku. Ta poobiednia drzemka trwa ostatnio ok. 1,5 godziny. Oprócz tego jakieś 20-30 min do południa na spacerze i to koniec. Swego czasu miał jeszcze krótkie spanko koło godziny 17.00, ale już z niego zrezygnowaliśmy, bo się potem męczył wieczorem, żeby zasnąć.
 
No i jak tam zmiana czasu dziewczynki??
Polcia wczoraj bawila sie do okolo polnocy czyli prawie 1:00 starego czasu :szok:
Wczesniej uciela sobie za to 'drzemke' od okolo 18 do 21 :))
Wielce dziwne zachowanie.. :-p
Dzisiaj juz odpadla przed 21, czyli w miare okej.

Ostatnio budzi sie raz w nocy na jedzonko i nad ranem, generalnie wstaje miedzy 7 a 8 rano (dzisiaj bylo to godzine wczesniej czyli 6:25) , jemy, zmieniamy pampersa, a potem jeszcze ja molestuje i zasypia na troche, np do 9 lub 10-tej.
 
Moja mala usypiala przez bujanie na kolanach albo na rekach do 3 miesiaca zycia i im dalej to tym intensywniejszego bujania potrzebowala,wiec postanowilam ja oduczyc,nastepnego dnia rano jak widzialamz e spiaca to odlozylam ja do lozeczka,dalam smoczka,pieluszke-minuta,patrze ,a ona spi,normlnie w szoku bylam:szok:
i od tej pory zasypia sama,tylko siedze za nia i podaje smoka,bo zdarza sie ze wyleci;-)
A co do zmiany czasu to obudzilysmy sie po nocy o 8 rano i cofnelam czas do 7 i zamiast za 2 h pojsc spac tp poszla o 10 i to tyle,reszta jest tak jak wczesniej:)
 
u nas maju prawie bez różnicy, nawet budzi sie ciut później :D ale w dalszym ciągu budzi się co ok 2 godzinki na jedzenie i martwi mnie, że z płaczem, bo nigdy wcześniej tak nie było :(
 
Moja mała po zmianie czasu chodzi ok 20 spać więc nieźle ale...kurcze budzi się dalej ok 5 czyli w nocy spi 9 godzin masakra normalnie w dzien jedna dluzsza drzemka z rana ok 1.5 godz i ewentualnie ze 2 drzemki po 20-30 minut to chyba nie duzo ale moglaby w nocy pospac dluzej a i budzi sie na mleko w nocy oprocz tego;/
 
Ja zwalam wczorajszą noc na skutek szczepienia, ale spanko było u nas od 20 do 7 rano bez przerwy:) Wstałam w nocy słuchać czy oddycha:)
A po zmianie czasu nie jest dobrze:no: Jak wstawaliśmy po 8 to teraz po 7. A matka by pospała jeszcze:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry