Wolicie brunetów czy blondynów?
Święta Bożego Narodzenia czy Wielkiej Nocy?
Spodnie czy spódnice?
Wiosnę czy Jesień?
I tak można by pytać do jutra....Bo to pytanie o upodobania i mamy i dziecka- a dzieci już od najmłodszych potrafią byc wybredne. Część dzieci słoiczka nie weźmie do ust, cześć po słoiczkach gardzi zupką mamy, a część w ogóle nie je zup bo woli " drugie". Myślę, że najważniejsze jest by dieta dziecka była różnorodna. Oczywiście siłą rzeczy jest to nieco trudniejsze dla mam gotujących , ale przecież możliwe do wykonania. Często zaś dzieci w 100% słoiczkowe ciężko przechodzą na domową kuchnie.Ale nie ma co sie przekonywać o wyższości pierwszego nad drugim i na odwrót bo to indywidualna decyzja mamy , dziecka ( często nawet bardziej dziecka niż mamy;-)) i każdy ze sposobów ma swoje zalety i wady.Byleby nie być ortodoksem w którąkolwiek stronę, bo wszelakie przekombinowanie żywieniowe tylko szkodzi dziecku.
Pozdrawiam:-)