Blancia je sloiczki od poczatku
(bardziej wolala obiadki niz deserki)probowalam jej robic sama obiadki ale niechetnie je jadla wolala od poczatku sloiczki dzis je juz wszystko razem z nami oczywiscie to co jej wolno i co jej smakuje
uwielbia zupy i wszystko co z sosem 
ale sloiczki je na obiad poniewaz nie zawsze moge jej dac nasz obiad , jemy duzo gotowego , z powodu braku czasu na gotowanie

:-(
nie uwazam zeby sloiczki byly bardzo szkodliwe
(bardziej wolala obiadki niz deserki)probowalam jej robic sama obiadki ale niechetnie je jadla wolala od poczatku sloiczki dzis je juz wszystko razem z nami oczywiscie to co jej wolno i co jej smakuje
uwielbia zupy i wszystko co z sosem 
ale sloiczki je na obiad poniewaz nie zawsze moge jej dac nasz obiad , jemy duzo gotowego , z powodu braku czasu na gotowanie


:-(nie uwazam zeby sloiczki byly bardzo szkodliwe

;-). Troche jej tylko konsystencja nie odpowiadała, więc na początku miksowałam, a potem co większe warzywka dusiłam widelcem i było OK. Teraz Nacia je wszystyko to, co my, tylko jej czasem daję deserek ze słoiczka, bo "normalnych" owoców nie bardzo lubi
:-(, co najwyżej skubnie trochę mandarynki czy jabłka, a tak, to nic, a wolałabym by jakieś owoce jadła, więc daję ze słoiczka 
