reklama

Słomiane wdowy

z poczatku bawilam sie 5-6 godzin, teraz mam wprawe i wychodzi 2 czasami 3 godzinki.
szkatulka do kompletu czeka na lakier ale jakos brak wenny hihi.

tez jestem za wspolna imprezka hihihi.

dobranoc laski
 
reklama
Cześć kobietki :)

Jestem Piti i mam 22 lata. Piszę pracę licencjacką i jestem słomianą wdową. No prawie bo Mój to jeszcze nie pełnoprawny mąż ale mamy nadzieję, że niedługo nim będzie. Mam nadzieję, że znajdę tutaj troszkę uśmiechu bo jest mi strasznie ciężko. Potrafię wybuchnąć płaczem w każdej chwili na samą myśl o tym kiedy znów się zobaczymy. Byłam u mojego na 2 tygodnie i wróciłam parę dni temu. Zobaczymy się dopiero w czerwcu choć po cichutku marzę by udało mu się przyjechać na Wielkanoc (a stoi to pod wielkim znakiem zapytania bo terminy gonią). Mam wrażenie, że jestem zawieszona w czasoprzestrzeni i pragnę by każdy dzień minął jak najszybciej. Dobija mnie rozłąka :( Jak na zbaiwenie czekam na wieczór bo widzimy się wtedy na skajpie. Dzidziusia nie mamy bo nawet nie ma jak zdziałam w tym kierunku a bardzo chcemy mieć prawdziwą rodzinkę. Dobra, koniec użalania bo znów płyną łzy.
 
Dziękuję za miłe powitanie :)
Przepis poprostu genialny przy niespodziewanych gościach! Pokłony Katherine !!! Cóż kobietki zazdroszę Wam, że macie kim się zająć podczas nieobecności Drugiej Połówki. Taki mały szkrab zajmuje czas, uwagę i pewnie mniej się tęskni. Ja siedzę sama w mieszkaniu i nawet nie mam do kogo ust otworzyć. Najgorsze są wieczory ehhh. Dobrej nocki życzę :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry