Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Co do bajek to u nas różne, te rymowane Julek sam dopowiada.
"Dziłaka" to Julcza Dziwaczka (kaczka). W ogóle śmiejemy się, że on "z angielska" zamiast w mówi ł.
Poza tym rozróżnia auto i bus (większy samochód) ale na autobus mówi abodus.
No i nasz dialog:
-powiedz auto
-auto
-powiedz bus
-bus
-powiedz autobus
-abodus
Dziś rozmawiałam z koleżanką i zareagowałam na jakieś jej słowo "o matko!"
I JUlek latał i powtarzał "o matko!, o matko!"
Wczoraj od Tomka podłapał tak "o Jezu!"
Ładnie Mój Inguch mówi całe zdania ale jeśli chodzi o słowa to TYLKO dwusylabowe, np.
"tatuś" ale jak ma powiedzieć, że coś jest tatusia to mówi "tusia" albo, że chce jechać z tatusiem to mówi "tusiem":-)
to samo z mamusią (jeżeli już jej się zdarzy)
na siebie mówi "Usia"
A to wczorajszy dialog - jechała z tatusiem samochodem:
Inguch: tata, siusiu, cieś siusiu
Jacek: Ingusia, jedziemy samochodzikiem, nie mamy nocnika, rób w pieluchę (bardzo pedagogicznie)
Ja tylko czasami z kontekstu
U nas jest wszystko cieść. Z wszystkim sie musi przywitać. Jak sie uczy nowego wyrazu (oczywiście nie wymawiać, tylko się z czymś pierwszy raz spotyka) to tez się zawsze musi przywitać
Ja tylko czasami z kontekstu U nas jest wszystko cieść. Z wszystkim sie musi przywitać. Jak sie uczy nowego wyrazu (oczywiście nie wymawiać, tylko się z czymś pierwszy raz spotyka) to tez się zawsze musi przywitać
A skojarzyło mi się to "cieś" bo Jagoda już się witała z katarem, z kupą ptaka na parapecie, z kałużą... cześć siku więc by mnie nie zdziwiło
Co gorsza jeszcze chce to wszystko całować. Tyle miłości w niej, że ja czasami juz nie daję rady
Oj fajny dialog z tym sikaniem!
To nie ten wątek, ale czekam z utęsknieniem na takie słowa.
A z tekstów Julka: ogląda bajeczkę pokazuje na Kubusia Puchatka i mówi:
-bosaka - buty nie ma
Jak ja lubię analizować tworzoną przez niego składnię. W ogóle zastanawiam się skąd to przeczenie dopiero po zaprzeczanym wyrazie mu się wzięło?
No a poza tym podłapał słowo "kumpluje" mówi na je jakoś tak "kupluje" i opowiada kto z kim -Puchatek kupluje Prosiaczkiem, Julek kupluje Adą i Bartkiem.
Jakby ktoś podsłuchał mógłby z "kopuluje" pomyliś
Magdalena - z tym kopulowaniem to naprawdę ładne - szczególnie Puchatek z Prosiaczkiem
Ingusia też czasami zaprzecza na końcu:
tusia boi nie (tatusia nie boli:-)) piesiek au au nie (piesek nie szczeka)
a czasami mówi normalnie.
Ostatnio ma fazę na uciszanie i szczególnie w samochodzie się drze:
cicho, ciś (ścisz), cisie (ciszej)
a najbardziej jej przeszkadza jak rozmawiam z kimś przez zestaw głośnomówiący i to nie jest tatuś - aż mi głupio ostatnio było jak zadzwoniłam do brata ciotecznego z okazji urodzin a ta się darła na cały samochód "cichooo!!!!!" - zołza mała
Olo dziś mnie rozbroił. Patrzy na reklamy w TV . Kojarzycie tę reklamę Canal+ z Mikołajami? No więc siedzi i patrzy, zaczyna się ta reklama a on "Kołaj!". Skąd on wiedział, że to Mikołaj??? Ja mu nie mówiłam. W tym roku odpuściliśmy sobie wyjaśnienia co to święta i Mikołaj.
No i ostatnio poszerza słownictwo o czasowniki: "pali" = światło się pali, świeczka itp.
"tany" = zatańcz (ze mną w domysle), "oć" = choć, "pić" = to wiecie , "pać" = zależnie od kontekstu spać albo patrz, "boje" = jak się boi czegoś, tutaj też mnie zaskoczył, że potrafi wyrazać uczucia słowami.
Nowe rzeczowniki to "kwat" = kwiat, "pak" = ptak z dodatkiem "sio. sio!" :-)