Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Moniak zgadzam sie z Tobą nieważne czy to jest małżeństwo 18 latków czy 30 latków jeśli w związku nie ma obustronnej akceptacji i pomocy sobie nawzajem to niestety nic na siłę nawet fakt iz jest dziecko nie poskleja. A to właśnie ono na tym najbardziej później cierpi.Bez względu na to ile ma się lat jak bierze się ślub to i tak nigdy nie wiadomo jaki to będzie związek i ile on przetrwa. Ja miałam 22 lata jak wychodziłam za mąż, a małżonek 23 lata. I niestety po 7 latach małżeństwa poszedł do innej. Teraz jestem w drugim związku i mój mąż jest również o 1 rok starszy ode mnie, ale za to dojrzalej podchodzi do życia niż tamten. Jednak mimo, że ciąża była planowana to ja nie chciałam brać ślubu przed narodzinami synka. Stwierdziłam, że zobaczymy jak będzie wyglądał nasz związek po porodzie - wiadomo, że dziecko zmienia wszystko, wywraca życie rodziców do góry nogami. Na szczęście synek jeszcze bardziej scementował naszą miłość do siebie i jest nam bardzo dobrze ze sobą. Braliśmy ślub w dniu chrzcin synka.
Niestety w ostatnim czasie słyszę jak w śród naszych znajomych kolejne związki się rozpadają. Najkrótszy związek to 8 miesięcy, a najdłuższy to 12 lat.
Nie ma reguły na dobry i trwały związek. Najważniejsze jest to co któraś z was wcześniej napisała - para musi ze sobą umieć rozmawiać o wszystkim i być dla siebie olbrzymim wsparciem.
Ja wam szczerze życzę by byście zawsze były szczęśliwe i wasze związki przetrwały niejedną próbę.
niezgadzam się z wypowiedzią powyżej. Każdy inaczej dojżewa, jedna 16 latka może by dojżałą kobietą a inna jeszcze dzieckiem. Ja obecnie skończyłam II klase liceum i miałam czas na naukę, dom, męża i dziecko. Dodam, że moja córcia ma 4 miesiące i ani razu nie została pod czyjąś opieką nawet na 5 min. Nawet w ostatnim tygodniu jak się z mężem przeprowadzaliśmy, to nie potrzebowałam niczyjej pomocy do pakowania i zajmowania się małą.

Kinga i tu masz rację te dziewczyny którym było ciężko w życiu szybko dojrzewają i na swoim przykładzie moge tylkko powiedzieć że u nas w domu ojciec pił a jak pił to i awanturki były. Mama moja starałą się i do dzisiaj stara się jak może za co mam do niej ogromny szacune. Ja w wieku 16 lat musiałąm zaraz ze szkoły biec do przedszkola po brata potem w domu obiad ugotowac bo mama cały dzień w pracy, ale to była dobra szkoła zycia dla mnie bo tak naprawdę to juz jedno dziecko kiedyś wychowałąm i z dobrym skutkiem, ana swoje poczekałam aż naprawe czułąm że to ten moment.chyba nie bardzo mialas czas na nauke skoro robisz takie bledy ;-)![]()
dojrzale 16latki przewaznie charakteryzuja sie tym ze mialy naprawde trudne dziecinstwo i zostaly przez zycie zmuszone by dorosnac w szybkim tempie. Inne, ktore o nic nie musialy sie nigdy martwic, poza osobistymi problemami z chlopakami badz kolezankami lub 'czy mama pozwoli mi wyjsc, wrocic o X godzinie albo da kase na to czy tamto' nie sa na tyle dojrzale aby zakladac rodzine swiadomie. Dopiero jak zachodza w ciaze to przechodza szybki kurs dojrzewania, z roznym wynikiem ale jednak dopiero wtedy.